Tag:

Literatura

„Cisza i zgiełk obrazów”: Tropiąc sens

Książka Krystyny Czerni „Cisza i zgiełk obrazów” jest jak latarnia dla zagubionych wędrowców. Zwłaszcza tych w świecie współczesnej sztuki.

Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr Katarzyna Roman-Rawska: Cielesność i woda

Zawsze z ciekawością wypatruję premier białoruskich autorów. Twórczość niemałej już diaspory białoruskiej w Polsce, a także emigrantów staje się powoli czę...

„Izrael. Co poszło nie tak?”: Poczucie normalności w obliczu okrucieństwa

Gdyby izraelskie siły zbrojne zabiły w Gazie tysiąc psów, wywołałoby to większe oburzenie społeczne niż masowa rzeź ludzi.

Przez 50 lat obsesyjnie śledził sukcesy Polaków na wszystkich kontynentach

Cztery tomy „Polskiego świata...” to owoc ponad 50 lat pracy, fascynacji i potrzeby pamiętania o Polakach na przymusowym lub dobrowolnym wychodźstwie we ws...

Rosja konfiskuje książki dla dzieci. Znalazła w nich treści ekstremistyczne

Petersburg: 12,7 tony książek wydawnictwa Usborne, specjalizującego się w książkach dla dzieci, skonfiskowane jako „ekstremistyczne". Na liście zakazanych...

Reklama
Reklama

„Stany przejściowe”: Zupełne rozczarowanie

Debiut Zofii Lorek, który można wpisać w surrealizujący nurt współczesnej polskiej prozy, celowo nuży czytelnika i próbuje wybijać go z automatyzmów lektury.

„Prosektorium. Tajemnice polskich medyków sądowych”: Sceny zbrodni

Zasadą nadrzędną jest dotarcie do prawdy. Pewne kwestie trzeba powiązać i stworzyć z nich łańcuch zależności.

Gość „Plusa Minusa” poleca. Michał Zdunik: Polska prowincja potrafi zaskoczyć

Dramaty Wiesława Myśliwskiego mają dużą siłę – tworzą coś na kształt chłopskich misteriów. W kontekście zwrotu chłopskiego w kulturze to materiał bardzo ak...

Obaj chłopcy są na froncie. Jak mogliby być teraz gdzie indziej?

Na rakiecie, która trafiła 8 kwietnia 2022 roku w dworzec kolejowy w Kramatorsku, widniały słowa „Za dzieci”. Ktoś nieobeznany z rosyjską propagandą mógłby...

Jan Maciejewski: Urodzony pierwszego maja

I ten niewiarygodny ból – czy może być lepszy dowód na prawdziwość wizji Wata? Był jak ślad po oparzeniu świadczący, że gdzieś niedaleko płonie ogień.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama