Reklama
Rozwiń
Reklama

Kolejne wyborcze bajki Hillary Clinton

"Oops, she did it again", czyli "Oj, znowu to zrobiła". Tak - parafrazując piosenkę Britney Spears - amerykańskie media komentują kolejną kampanijną wpadkę Hillary Clinton, ubiegającej się o prezydencką nominację Demokratów. Pani senator już po raz drugi w ciągu ostatnich dni została przyłapana na "oszczędnym gospodarowaniu prawdą".

Aktualizacja: 06.04.2008 19:06 Publikacja: 06.04.2008 11:09

Hillary Clinton

Hillary Clinton

Foto: AFP

Od miesiąca Hillary Clinton podczas wyborczych spotkań opowiada historię ciężarnej, której szpital w Ohio odmówił opieki medycznej, bo kobieta nie miała wymaganych przez placówkę stu dolarów. Po kilku dniach, już z poważnymi komplikacjami zdrowotnymi, pacjentka rzekomo trafiła do innego szpitala, ale na ratunek było za późno. Umarła kobieta i jej dziecko - relacjonowała była pierwsza dama.

Opowieści tej - wywierającej wielkie wrażenie na publiczności - używała jako przykładu niedoskonałości amerykańskiego systemu ochrony zdrowia. Nigdy nie wymieniała przy tym nazwy oskarżanego szpitala. Jego kierownictwo mimo to zaprotestowało, zarzuciło Clinton kłamstwo i zażądało zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji.

Szpital O'Bleness Memorial w Athens w stanie Ohio udowadnia, że kobieta była ubezpieczona i nigdy nie odmówiono jej leczenia.

Współpracownicy Hillary Clinton informują, że kandydatka usłyszała o sprawie od zastępcy miejscowego szeryfa i że nie miała powodu, by mu nie wierzyć. - Jeśli szpital zapewnia, że przebieg wydarzeń był inny, z pewnością to uszanujemy i pani Clinton nie będzie już o tym mówiła - obiecuje rzeczniczka nowojorskiej senator, Mo Elleithee.

- Kandydaci słyszą różne historie od ludzi i to normalne, że czasem je powtarzają - mówi Elleithee. - Nie zawsze możemy je sprawdzić, na przykład w tym przypadku było to trudne, bo dokumentacja medyczna jest poufna - dodaje. I podkreśla, że w niczym nie zmienia to faktu, iż kraj ma prawdziwe kłopoty z organizacją opieki medycznej.

Reklama
Reklama

Podobna historia z "przejęzyczeniem" Clinton miała miejsce w marcu. Była pierwsza dama z przejęciem w głosie opowiedziała, jak podczas wizyty w Bośni w 1996 roku musiała po wyjściu z samolotu „kryć się pod snajperskim ostrzałem”. Bezlitośni dziennikarze odnaleźli jednak nagrania z tamtej wizyty, na których widać wyraźnie, jak uśmiechnięta pani Clinton całuje miejscowe dziecko podczas ceremonii powitania.

Media o kolejnej "wpadce" Clinton:

Specjalny serwis o prawyborach w USA

Reklama
Reklama
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama