Reklama

W Hiszpanii poświęcono starszych i słabszych

W środku pandemii władze Madrytu podały skalę, wedle której należy mierzyć, czy warto ratować pacjenta.
Sytuacja w madryckich domach opieki społecznej dziś jest lepsza: na zdjęciu wenezuelski lekarz udzie

Sytuacja w madryckich domach opieki społecznej dziś jest lepsza: na zdjęciu wenezuelski lekarz udziela pomocy podopiecznej

Foto: afp

Mari Cruz Sanchez wreszcie wie, dlaczego jej brat nie żyje. 77-letni Miguel, rezydent domu spokojnej starości Monte Hermoso w hiszpańskiej stolicy, 10 marca zaczął pluć krwią. Miał też inne objawy koronawirusa. Ale mimo nacisków siostry nie zabierano go na leczenie.

Dopiero w sobotę 14 marca dostała sygnał, że podjęto próbę odwiezienia go do szpitala z trzema innymi seniorami. Cztery godziny później okazało się, że karetka faktycznie przyjechała, ale zabrała do kliniki San Carlos tylko Miguela, najmłodszego z całej czwórki. Było jednak za późno: przez cztery dni bez fachowej opieki stan brata Mari Cruz tak się pogorszył, że zmarł następnego dnia.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama