Ubiegły tydzień przyniósł w Seulu falę upałów. Słońce bezlitośnie paliło nieosłonięte głowy, zimne napoje przydawały się jeszcze bardziej niż zwykle, a 33 stopnie były standardem nawet o 11 rano. W taką pogodę powinno się jedynie spędzać czas na hamaku czekając na wieczorne ochłodzenie. Koreańczycy jednak nie mogą sobie pozwolić na najmniejszą chwilę wytchnienia.
Korea Południowa osiągnęła ogromny gospodarczy postęp, ale coraz częściej jej mieszkańcy narzekają na zbyt szybkie tempo życia. Praca wyczerpuje, na rodzinę nie starcza czasu, a żeby stać się w miarę dobrze zarabiającym dorosłym, w dzieciństwie trzeba przejść system edukacji pieszczotliwie nazywany egzaminacyjnym piekłem. Niezależnie czy za oknem pali słońce czy nadchodzi zima, w Korei cały czas trzeba pracować.
Poza pracą w każdej wolnej chwili korzysta się z komórek i internetu. Głowa nie ma kiedy się zrelaksować i dać sobie odpocząć. Według statystyk 80 proc. mieszkańców Korei Południowej ma smartfony i dziennie spędza w sieci ok. 4 godzin na komunikowaniu się w sieciach społecznościowych i graniu w gry. Co siódma osoba z tej grupy wykazuje oznaki uzależnienia.