Ministerstwo powiadomiło, że fragmenty maszyny, która leciała do Syrii, znaleziono ok. 1,5 km od czarnomorskiego wybrzeża Soczi na głębokości 50-70 metrów. Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że nikt nie przeżył katastrofy. Pierwsze ofiary katastrofy znaleziono w Morzu Czarnym około 6 kilometrów od brzegu. Tam też ratownicy zauważyli pływający bagaż z rozbitej maszyny.
Rosyjskie media informują o kolejnych hipotezach, związanych z katastrofą. Pierwotnie twierdziły, że prawdopodobną przyczyną katastrofy samolotu pasażerskiego rosyjskiej armii był błąd pilota lub niesprawność maszyny. Jest też możliwość, że do jej silników mogły wpaść ptaki. Szef komisji obrony w Radzie Federacji (izbie wyższej rosyjskiego parlamentu) Wiktor Ozierow powiedział rosyjskim mediom, że "całkowicie wyklucza" terroryzm jako ewentualną przyczynę katastrofy.
Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej podało, że na pokładzie Tu-154, który zniknął z radarów ok. 2 minut po starcie z lotniska w Soczi, znajdowały się 92 osoby: 84 pasażerów i 8 członków załogi.
Większość to muzycy z Chóru Aleksandrowa. Jak sprecyzowano, na pokładzie był niemal cały zespół reprezentacyjny rosyjskiej armii imienia Aleksandrowa - 64 muzyków chóru (tylko trzech solistów przeżyło, gdyż zostali w Moskwie), ośmiu wojskowych, w tym dyrektor chóru gen. Walerij Chaliłow, dwóch wysokich urzędników, w tym szef wydziału kultury ministerstwa obrony Anton Gubankow, a także dziewięciu dziennikarzy. Samolotem podróżowała także dyrektor organizacji Sprawiedliwa Pomoc Jelizawieta Glinka, bardzo popularna w Rosji i znana jako doktor Liza. Była ona zaangażowana m.in. w pomoc ofiarom konfliktów zbrojnych. Prowadzona przez nią organizacja podała, że Glinka nadzorowała dostawę leków dla jednego ze szpitali w Syrii.
Gwiazda chóru, solista Wadim Ananiew przeżył tylko dlatego, że urodziło mu się właśnie trzecie dziecko. Został w Moskwie na wyraźną prośbę żony. "Wszyscy, ja, żona i dzieci modlimy się teraz za moich kolegów, którzy zginęli" - mówił wstrząśnięty artysta w telewizji Russia Today.
Samolot z artystami Chóru Aleksandrowa zmierzał docelowo na lotnisko Hmejmim w syryjskiej prowincji Latakia, z którego korzysta lotnictwo rosyjskie w ramach operacji wojskowej w Syrii. Muzycy mieli tam dać specjalny koncert noworoczny.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział agencji TASS, że prezydent Władimir Putin jest na bieżąco informowany o akcji poszukiwawczej. Prezydent ogłosił, że poniedziałek będzie dniem żałoby narodowej w związku z katastrofą samolotu.
"Zostanie przeprowadzone staranne śledztwo mające ustalić przyczyny katastrofy, a także zostanie uczynione wszystko, by wesprzeć rodziny ofiar" - oświadczył Putin, który wcześniej zlecił premierowi Dmitrijowi Miedwiediewowi utworzenie komisji śledczej do zbadania tego zdarzenia. Miedwiediew powierzył kierowanie tą komisją ministrowi transportu Maksimowi Sokołowowi.
Putin przekazał "najgłębsze wyraz współczucia rodzinom i bliskim ofiar katastrofy", wśród których większość stanowią muzycy słynnego Chóru Aleksandrowa.
Akademicki Zespół Pieśni i Tańca Armii Rosyjskiej im. A. W. Aleksandrowa, to jeden z największych w Rosji zespołów muzycznych i słynny na całym świecie chór męski Armii Rosyjskiej.