Cedric Herrou jest rolnikiem, właścicielem ekologicznego gospodarstwa niedaleko francusko-włoskiej granicy, zajmuje się głównie uprawą oliwek. Jest też działaczem stowarzyszenia, które pomaga uchodźcom.

Był oskarżony o to, że wraz z innymi działaczami umożliwił imigrantom, głównie z Erytrei i Sudanu, zajęcie opuszczonego ośrodka wypoczynkowego niedaleko Nicei. Nielegalnych imigrantów gościł również na swojej farmie, gdzie kilkadziesiąt osób mieszkało w przyczepach.

Został oskarżony o udzielanie pomocy osobom nielegalnie przebywającym na terenie Francji oraz o pomoc w przekroczeniu granicy. Za pomoc nielegalnym imigrantom  grozi we Francji nawet do 5 lat więzienia i do 30 tys. grzywny. Dla Cedrica Herrou prokurator żądał kary grzywyny i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu.

Ostatecznie Herrou, który uważa, że pomoc ludziom w potrzebie jest obowiązkiem, został skazany na grzywnę w wysokości 3 tys. euro - za pomoc w przekroczeniu granicy.

Od pozostałych zarzutów, w tym nielegalnego zajęcia ośrodka wypoczynkowego, Herrou został uniewinniony,

Jak zauważają media, w piątek, gdy zapadał wyrok, na farmie Cedrica Herrou nadal mieszkali nielegalni uchodźcy z Sudanu i Erytrei.