33-letnia Bahoumou Totopa będzie mieszkać z czteroletnim Abdurrahmanem w ośrodku dla imigrantów w Jerez de la Frontera - informuje thelocal.es.

Przez miesiąc Totopa nie mogła skontaktować się z przebywającym w Hiszpanii synem, ponieważ badania DNA musiały wykazać, że rzeczywiście jest ona jego matką. Chłopiec dotarł do Hiszpanii z innym członkiem rodziny.

Organizacja pozarządowa Women Link po nieudanych próbach przekonania hiszpańskich władz, by te umożliwiły spotkanie matki z synem, zwróciła się wcześniej w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

19 października ETCz nakazał Hiszpanii "umożliwić matce kontakt z dzieckiem w oczekiwaniu na wyniki badan DNA".

- Chcę być z synem, to nie jest łatwe dla dziecka być odłączonym od matki - mówiła Totopa w nagraniu, które Women Link opublikowała w październiku.

Ponad 1600 dzieci (co drugie z nich jest Syryjczykiem) dotarło do Hiszpanii nielegalnie w 2017 roku. To 12 proc. wszystkich imigrantów, którzy dotarli do tego kraju.

Organizacje praw człowieka regularnie krytykują warunki, jakie władze zapewniają imigrantom nielegalnie docierającym do Melilli i Ceuty.