Minami Minegishi jest jak większość gwiazd muzyki pop na świecie - łamie zasady i ograniczenia. Jednak w przeciwieństwie do swych kolegów i koleżanek z USA i Europy, 20-letnia Minami nie została złapana na pijaństwie, braniu narkotyków czy sklepowej kradzieży.

Reklama
Reklama

Minami wyszła na miasto z chłopakiem. I dała się sfotografować paparazzi. Jeden z magazynów opublikował jej zdjęcia, gdy w nocy wychodzi z domu swego narzeczonego, 19-latka tańczącego w jednym z boy-bandów.

Kilka godzin później Minami opublikowała w internecie wideo, w którym przeprasza za swój haniebny czyn. - Jestem jedną ze starszych członkiń zespołu, moim zadaniem powinno być dawanie przykładu młodszym członkiniom - mówi Minami. I w przeraźliwie smutnym nagraniu dodaje płacząc: - Wiem, że moje przeprosiny nie wystarczą, żeby mi przebaczyć, ale nie chcę odchodzić z zespołu.

Najbardziej wstrząsające jest to, że w ramach pokuty za swój czyn Minami... zgoliła głowę. W takim też stanie nagrała swe przeprosiny na wideo:

Minami jest członkiem superzespołu AKB48. Zespół jest fenomenem w Japonii, co roku zarabia ponad 200 mln dolarów. Ma ponad 200 członkiń, które wystawiają rodzaj musicali równocześnie w różnych miastach Japonii. Jego członkinie mają swoje fankluby, a każda informacja o ich prywatnym życiu - zazwyczaj ściśle kontrolowanym przez managerów zespołu - jest natychmiast hitem plotkarskich portali i gazet.

AKB48 ma ścisłe zasady, których muszą przestrzegać członkinie. Jedną z najważniejszych jest zakaz spotykania się z chłopakami. Zespół przestrzega też hierarchii - dziewczyny w zależności od stażu i osiągnięć mają różne stopnie. O każdej zmianie statusu członkini informują gazety dla nastolatek. Minami już w kilka godzin po opublikowaniu zdjęć została zdegradowana do najniższego stopnia "stażystki".

 

W zeszłym miesiącu jeden z brukowców kupił zdjęcia, na których chłopak trzyma rękę na piersi byłej członkini AKB48. Właściciele zespołu podali gazetę do sądu, który zmusił wydawcę do zmielenia 670 tys. egzemplarzy pisma.