Autorzy petycji chcą, by na mocy prawa międzynarodowego premier Izraela odpowiedział za "zbrodnie wojenne w Strefie Gazy". Oskarżają Netanjahu o to, że jest odpowiedzialny za śmierć ponad 2 tysięcy cywilów w 2014 roku.

Liczba podpisów pod petycją w ciągu ostatnich 10 dni wzrosła o 40 tysięcy - do ponad 80 tysięcy. Oznacza to, że musiał na nią zareagować brytyjski rząd - każda z petycji online, podpisanych przez więcej niż 10 tysięcy osób, wymaga odpowiedzi rządu. Jeśli - a do tego dążą autorzy petycji i są już bliscy celu - podpisze ją 100 tysięcy osób, musi ona zostać poddana debacie w Izbie Gmin.

Brytyjski rząd wystosował oficjalne oświadczenie, że szefowie obcych rządów, przybywający z wizytą w Wielkiej Brytanii, korzystają z immunitetu i nie mogą być ani zatrzymani, ani aresztowani.

Oświadczenie podkreśla też prawo Benjamina Netanjahu do "samoobrony" i do podjęcia "proporcjonalnych działań w ramach międzynarodowego prawa humanitarnego". Rząd w oświadczeniu napisał również, że potępia działania Hamasu, który ostrzeliwuje Izrael rakietami, buduje tunele, którymi przemycana jest broń i wielokrotnie odmawiał zawieszenia broni.

Petycja online w sprawie aresztowania wysokiego rangą izraelskiego polityka nie jest pierwszą tego typu. W ubiegłym roku podpisy zbierano pod petycją o aresztowanie Cipi Liwni, ówczesnej minister sprawiedliwości Izraela, którą także oskarżano o zbrodnie wojenne w Strefie Gazy podczas operacji Płynny Ołów z 2008 roku.

Brytyjski rząd przyznał wówczas izraelskiej polityk "specjalny status misji", czyli tymczasowy immunitet dyplomatyczny. Liwni w przeciwieństwie do Netanjahu nie była chroniona immunitetem, który premier Izraela posiada jako szef rządu.

Benjamin Netanjahu będzie przebywał z wizytą w Wielkiej Brytanii w przyszłym miesiącu. Głównym tematem rozmów z Davidem Cameronem ma być irańska broń atomowa, wojna w Syrii oraz impas w izraelsko-palestyńskim procesie pokojowym.