Zgodnie z rozporządzeniem rządu Mateusza Morawieckiego wydanym w związku z epidemią koronawirusa, w święta Bożego Narodzenia oraz 27 grudnia obowiązują ograniczenia dotyczące organizacji spotkań, w tym rodzinnych. Wspólnie obchodzić święta może maksymalnie pięć osób (limit nie obejmuje osoby organizującej spotkanie i osób z nią zamieszkujących lub gospodarujących).
Koronawirus w Polsce - najnowsze informacje:
Rekordowy spadek liczby pacjentów z COVID
Dobowa liczba zgonów związanych z COVID najniższa od 61 dni
Czy policja wystawiała mandaty za nieprzestrzeganie obostrzenia?
- Minęły dwa dni świąt. Na tym etapie możemy powiedzieć, że tegoroczne święta do tej pory przebiegają bardzo spokojnie - powiedziała asp. Wioletta Szubska z Komendy Głównej Policji, pytana w Polsat News o sprawę.
- Rzeczywiście, Polacy wykazują się bardzo dużą samokontrolą i samodyscypliną, i stosują się do restrykcji wydanych przez ministerstwo - dodała.
- My nie wchodzimy do domów i nie sprawdzamy, czy rzeczywiście wyrywkowo takie zakazy są łamane, jednak reagujemy na sytuacje, kiedy otrzymujemy takie zgłoszenia - oświadczyła policjantka.
Czytaj także:
Szczepionka na COVID dotarła do Polski
Pierwszy przypadek reakcji alergicznej na szczepionkę Moderny
Szubska zaznaczyła, że szczegółowe statystyki dotyczące liczby interwencji będą znane w przyszłym tygodniu.
- Jedno takie zgłoszenie wpłynęło na terenie województwa zachodniopomorskiego. Otrzymaliśmy informację, że został złamany zakaz i w domu jest więcej niż 5 osób spoza gospodarstwa domowego. Policjanci bardzo rzetelnie zweryfikowali tę sytuację. Okazała się ona fałszywa - powiedział asp. Szubska. Jej zdaniem, zgłoszenie mogło być przejawem złośliwości sąsiedzkiej lub "głupim żartem".
Rozmówczyni Polsat News poinformowała także, że na ulicach jest bardzo spokojnie. Zaapelowała o przestrzeganie obostrzeń oraz przepisów ruchu drogowego. Poinformowała, że w ciągu ostatnich dwóch dni doszło do ponad 70 wypadków, w których zginęło łącznie 18 osób.