O liście - którego treść jest tajna - poinformowało RMF FM.
Szef BBN wysłał pismo po tym, jak zobaczył zdjęcia zniszczonego samolotu.
- Ta dziura po lewej stronie poszycia samolotu jest wielkości co najmniej 50 centymetrów, coś się stało. Nie wiemy dokładnie co. W związku z tym nie spekulujmy. Będzie odpowiedź od pana ministra Bogdana Klicha, to wtedy będziemy do tego wracali - tłumaczy Aleksander Szczygło.
Jak dodał, w raporcie BBN o procesie profesjonalizacji Sił Zbrojnych napisano, że nie warto kupować samolotów, które już były używane, tylko trzeba kupować nowe. - Podaliśmy przykład herculesów - dodał.
Według RMF, premier Donald Tusk nie będzie się na razie domagał wyjaśnień od ministra Klicha. - Premier poczeka na wyniki prac specjalnej komisji - stwierdził rzecznik rządu Paweł Graś.
Po zdarzeniu Ministerstwo Obrony Narodowej tłumaczyło, że samolot lądował z powodu drobnej awarii. Jednak zdjęcia opublikowane na amerykańskim forum lotniczym wskazują, że mogło dojść do o wiele poważniejszego wypadku. Maszyna ma uszkodzony między innymi kadłub i ster poziomy. Eksperci lotniczy twierdzą, że samolot nadaje się jedynie do kasacji.