„Rz” ustaliła, że PO zgłosiła dwoje kandydatów na komisarza: wojewodę łódzką Jolantę Chełmińską oraz sekretarza województwa Tomasza Sadzyńskiego. – Obydwie kandydatury są bardzo dobre – ocenia marszałek województwa Włodzimierz Fisiak.

Ani wojewoda, ani sekretarz nie należą do PO, choć Sadzyński był członkiem Platformy. Zdobył z jej listy mandat radnego miejskiego. Jest w Klubie Platformy, ale jako bezpartyjny, bo tego wymagało objęcie stanowiska sekretarza.

Komisarz będzie rządził Łodzią do jesiennych wyborów samorządowych. W środę rada miasta ma przegłosować uchwałę o rezygnacji z przedterminowych wyborów prezydenckich. – Dlatego najpewniej premier dokona wyboru w czwartek – mówi jeden z działaczy łódzkiej Platformy.

Kandydaci na komisarza zostali dobrani tak, by nie zamykać drogi do urzędu prezydenta Łodzi ministrom: sprawiedliwości Krzysztofowi Kwiatkowskiemu i infrastruktury Cezaremu Grabarczykowi. Pozostaje jednak pytanie, czy któremuś z nich premier pozwoli odejść z rządu.

Grabarczykowi starania o prezydenturę ułatwiłoby mianowanie komisarzem Chełmińskiej, która jest jego dobrą znajomą. Dla stanowiska wojewody zrezygnowała z posady dyrektora oddziału korporacyjnego PKO BP. 61-letnia Chełmińska jest znana w mieście ze wspierania łódzkiej kultury. Już jako wojewoda otrzymała prestiżową nagrodę Łodzianina Roku 2008.

34-letni Sadzyński ma opinię sprawnego urzędnika, był m.in. dyrektorem urzędu marszałkowskiego w Łodzi.