Prezydent miasta wydał decyzję nakładającą na Annę M. obowiązek uiszczenia opłaty za pobyt jej ojca w domu pomocy społecznej (DPS) w wysokości 5 200 zł. Za pobyt w DPS wnosi się opłatę w wysokości 70 proc. emerytury. Początkowo była to kwota 292,60 zł miesięcznie, a następnie wzrosła do 334,82 zł. Nie pokrywała ona jednak w całości kosztów pobytu. Pozostałą kwotę dopłacało miasto.
Władze miasta uznały, że za pobyt pensjonariusza DPS powinny płacić jego córki, w tym Anna M. Ta jednak odwołała się do samorządowego kolegium odwoławczego (SKO). W skardze podniosła, że od 2010 r. nie ma żadnych dochodów, a od 28 stycznia 2011 r. jest zarejestrowana w urzędzie pracy jako bezrobotna bez prawa do zasiłku. Ponadto z ojcem nie łączy ją żadna więź.
Anna M. tłumaczyła w swojej skardze, że z art. 61 ustawy o pomocy społecznej (ups) wynika tylko obowiązek wnoszenia opłaty. Może on przekształcić się w zobowiązanie tylko poprzez zawarcie umowy lub wydanie decyzji ustalającej. Natomiast zobowiązanie do wnoszenia opłat powstaje najwcześniej w dniu, w którym osobie obowiązanej do ponoszenia opłat zostanie doręczone wezwanie do zawarcia umowy, o której mowa w art. 103 ust. 2 ups. Propozycja zawarcia umowy powinna być skierowana do adresata, w czasie pobytu pensjonariusza w DPS. Natomiast sama decyzja może być wydana dopiero wówczas, gdy osoba zobowiązana odmówi podpisania umowy. Tymczasem Anna M. nigdy nie odmówiła zawarcia umowy.
SKO utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. Uznało, że na córce ciążył obowiązek zapłaty tylko za okres od 18 czerwca 2008 r. do 31 grudnia 2009 r., a za czas, kiedy przestała osiągać dochody – już nie.
Anna M. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a ten uchylił decyzję.