Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne województwa małopolskiego, miasta Krakowa, fundacji ClientEarth i stowarzyszenia Krakowski Alarm Smogowy.
Uchwała sejmiku z 25 listopada 2013 r. dopuszczała do stosowania na terenie Krakowa wyłącznie paliw płynnych: gazu ziemnego oraz olejów opałowych. Dla istniejących budynków miała wejść w życie 1 września 2018 r. Jej przestrzeganie miały kontrolować m.in. policja i straż miejska, a za jej naruszenie groziła grzywna.
– Kraków jest jednym z miast o największym zanieczyszczeniu powietrza, a źródłem szkodliwych emisji są głównie piece opalane węglem – mówi radca prawny Małgorzata Mastalerz, pełnomocnik Krakowa.
Uchwałę zaskarżyły skutecznie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie dwie mieszkanki tego miasta.
– Nie można przerzucać odpowiedzialności za redukcję zanieczyszczeń wyłącznie na posiadaczy pieców i obciążać ich kosztami wymiany – mówi Elżbieta Liguzińska.
Sąd stwierdził nieważność uchwały, ale sprawa trafiła do NSA. Chodziło o to, czy sejmik mógł podjąć taką uchwałę na podstawie art. 96 prawa ochrony środowiska. Zgodnie z tym przepisem sejmik województwa może określić części, rodzaje lub jakość paliw dopuszczonych do stosowania, a także sposób kontroli tego obowiązku.
NSA zaakceptował stanowisko WSA i oddalił skargi kasacyjne. Uzasadniając wyrok, sędzia Jerzy Stelmasiak powiedział, że art. 96 nie dawał sejmikowi upoważnienia ustawowego do podjęcia uchwały adresowanej do jednej grupy osób. Jedynym kryterium może być kryterium terytorialne, a art. 96 może być stosowany tylko na zasadach równego traktowania podmiotów korzystających ze środowiska. A nie dla doraźnych efektów, zwłaszcza kosztem tylko niektórych osób, poprzez nakładanie na nie obowiązków finansowych i zagrożenie wielokrotnym stosowaniem sankcji karnej.
sygnatura akt: II OSK 255/15