Przyznawane gminom, powiatom i województwom samorządowym dotacje na wykonywanie zadań zleconych z administracji rządowej są z roku na rok niższe.
– Z przeprowadzonego przez Związek Gmin Województwa Lubuskiego badania wynika, że wśród 42 ankietowanych samorządów nie było ani jednego, który by do nich nie dopłacał, średnio około 50 proc. – mówi Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.
Brakujące procenty
Najbardziej niedofinansowane są zadania związane z rejestracją stanu cywilnego. W ocenie gmin za niskie dotacje otrzymują one na czynności związane z ewidencją ludności, dowodami osobistymi, ewidencją działalności gospodarczej czy sprawami wojskowości. Coraz częściej przekazywane przez rząd środki nie wystarczają nawet na zatrudnienie niezbędnych do ich wykonywania urzędników.
– Ustalane dla gmin w ostatnich latach dotacje nie pokrywały nawet 50–60 proc. koniecznych wydatków – mówi Marek Olszewski, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP. – Co więcej, w 2015 r. wiele gmin otrzymało dotacje o 25 proc. niższe niż w roku poprzednim. W efekcie małe gminy otrzymały dotacje nieprzekraczające 20 tys. zł na rok, co nie wystarcza nawet na jeden etat wykwalifikowanego pracownika, nie mówiąc już o urlopach, zasiłkach chorobowych, pozostałych obligatoryjnych świadczeniach pracowniczych oraz o kosztach materiałów biurowych i eksploatacyjnych – wskazuje Marek Olszewski.
W powiatach sytuacja wcale nie wygląda lepiej.
Historyczne wyceny
– Dotacje są na poziomie z 2004 r. – mówi Andrzej Opala, członek Komisji Rewizyjnej Związku Powiatów Polskich, starosta powiatu łódzkiego wschodniego. – Przykładowo, w moim powiecie zadanie gospodarowania nieruchomościami Skarbu Państwa wykonują pracownicy zatrudnieni na ośmiu etatach, a dotacja wystarcza zaledwie na trzy –wskazuje.
– Wycena zadań zleconych dokonywana przez ministra finansów i wojewodów odbywa się na podstawie historycznych danych – potwierdza Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego. – I nijak się ma do obecnych kosztów ich wykonania – dodaje.
– Można by urealnić dotacje, gdyby samorządy wykazywały w sprawozdaniach, ile do zadań zleconych dopłacają – wskazuje Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich. – Obecnie nie możemy tego wykazywać, bo prawo formalnie zabrania nam dokładać do zadań wykonywanych na zlecenie rządu – dodaje Porawski.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.cyrankiewicz@rp.pl
Postulaty Związku Gmin Wiejskich RP
- Należy ustalić jednolitą dla całego kraju kalkulację kosztów poszczególnych procedur administracyjnych przy wykonywaniu zadań zleconych z administracji rządowej będących podstawą do naliczenia dotacji.
- Każdy samorząd powinien otrzymywać stałą kwotę dotacji w wysokości kosztów średniego wynagrodzenia jednego etatu pracownika administracji publicznej. Ma to być wydatek stały zadań zleconych wynikający z tytułu gotowości urzędu do świadczenia usług z administracji rządowej.
- Jeszcze w 2015 r. dotacje dla gmin wiejskich i miejsko- -wiejskich na wykonywanie zadań zleconych powinny zostać zwiększone (ze środków rezerwy celowej: na wykonywanie zadań wynikających z ustawy – Prawo o aktach stanu cywilnego, ustawy o ewidencji ludności oraz ustawy o dowodach osobistych).