Reklama

Nowe standardy w przetwarzaniu odpadów komunalnych

Zwiększenie wymagań dla instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania śmieci pozwoli przerobić część odpadów na nawóz.

Publikacja: 06.05.2015 07:35

Warszawska spalarnia odpadów

Warszawska spalarnia odpadów

Foto: Fotorzepa, Dariusz Gorajski Dariusz Gorajski

Rozładunek śmieci i ich przetwarzanie ma się odbywać w budynku, by na zewnątrz nie wydostawały się szkodliwe substancje i nieprzyjemne zapachy. Taki obiekt ma mieć utwardzoną i uszczelnioną nawierzchnię. To tylko niektóre wymogi dla instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów, które przewiduje projekt rozporządzenia ministra środowiska określający standardy dla takich zakładów.

Projekt określa też, ile mają trwać poszczególne etapy biologicznego przetwarzania odpadów. Tak np. pierwszy stopień przeróbki (fermentacja metanowa w podwyższonej temperaturze) wymaga co najmniej 12 dni.

– Obecnie nie ma takich wymagań. To powoduje, że w tzw. stabilizacie, który po przeróbce trafia na składowisko, wciąż jeszcze zachodzą procesy – mówi Krzysztof Kawczyński z Polskiej Rady Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Dodaje, że projekt przewiduje wprowadzanie wyrywkowych kontroli składu stabilizatu przez niezależne laboratoria.

Nowe standardy technologiczne mają być wprowadzone po to, by jak najmniej z tego, co wyrzucamy do kosza, trafiało do składowania. Dlatego projekt dopuszcza, by odpady zielone i biodegradowalne po odpowiedniej obróbce mogły być użyte jako kompost. Dziś nie jest to możliwe, bo to, co wychodzi z instalacji, w większości wypadków nie nadaje się do takiego użycia.

Katarzyna Sosnowska z zespołu gospodarki odpadami i odnawialnych źródeł energii w Dolnośląskiej Izbie Gospodarczej wskazuje, że według danych GUS aż 70 proc. odpadów biodegradowalnych trafia dziś na składowiska. Konieczne więc jest podniesienie poprzeczki instalacjom przetwarzającym odpady. W niektórych wypadkach na miejsce obecnych trzeba będzie postawić nowe.

Reklama
Reklama

– Zachodzi obawa, że wiele obiektów nie spełni nowych wymogów technologicznych, a przedsiębiorcy będą woleli płacić kary i funkcjonować, niż ponosić koszty zamknięcia instalacji i budowania na jej miejscu nowej – mówi Sosnowska.

Nie wszyscy są jednak zgodni co do tego, że propozycje zwiększają standard w zakresie przetwarzania odpadów.

– Projekt legalizuje podzielenie zintegrowanego dotychczas procesu mechaniczno-biologicznego na mechaniczny i biologiczny. Dopuszcza zatem prowadzenie dwóch odrębnych procesów przez dwa różne podmioty w dwóch niezależnych instalacjach. W praktyce pozwoli to na przyjmowanie całego strumienia zmieszanych odpadów przez podmioty niemające technologii do całościowego ich zagospodarowania – mówi Magdalena Markiewicz z ENERIS Surowce SA. Zaznacza, że frakcja nieprzetworzona będzie zagospodarowana poza instalacją tylko na papierze, a faktycznie deponowana w nielegalnych miejscach.

W praktyce obecne instalacje niewiele mogą zrobić ze zmieszanymi odpadami komunalnymi w zakresie odzysku surowców wtórnych. Papier czy plastiki są tak zanieczyszczone, że nie nadają się do recyklingu. Mogą być co najwyżej spalone.

Krzysztof Kawczyński zaznacza, że bez selektywnej zbiórki odpadów przez mieszkańców nie da się odzyskać ze śmieci dobrych surowców wtórnych.

etap legislacyjny: konsultacje społeczne

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Prawo rodzinne
Podział majątku przy rozwodzie. Sąd Najwyższy wskazuje o czym trzeba pamiętać
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama