Na początku marca Centrum Obsługi Administracji Rządowej ogłosiło dwa przetargi na zakup paliw w formie kart flotowych. Jak podaje "Fakt", pierwszy dotyczy zakupu benzyny i oleju napędowego tylko do aut użytkowanych przez urzędników COAR. Planowane zużycie oszacowano na 60 tys. litów – 45 tys. litrów benzyny bezołowiowej i 15 tys. litrów oleju napędowego. Z planu zamówień publicznych wynika, że COAR zamierza wydać na paliwa ok. 283 tys. zł.
Dziennikarze zapytali, czy w związku wysokimi cenami paliw na polskim rynku planowane są jakieś zmiany w przetargu? Czy planuje się np. zmniejszenie zamówienia? – Na tym etapie zamawiający nie przewiduje modyfikacji zamówienia – opowiedziało Centrum Informacyjne Rządu.
Drugi przetarg COAR dotyczy zakupu m.in. benzyny bezołowiowej, oleju napędowego i gazu LPG dla 84 instytucji państwowych. Chodzi m.in. o ministerstwa, urzędy wojewódzkie, prokuratury. Przetarg przewiduje zakup 8,3 mln litrów benzyny bezołowiowej oraz 6,1 mln litrów oleju napędowego. Szacunkowy zakup autogazu wynosi 4,5 tys. litrów. - Taką masę surowca urzędy zamierzają spalić przede wszystkim w latach 2023-2024 - dodaje gazeta.
Niemal połowa zamawianego paliwa potrzebna będzie do samochodów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, czyli instytucji odpowiedzialnej za utrzymanie polski dróg. 400 tys. litrów wyjeżdżą kierowcy Głównej Inspekcji Transportu Drogowego.
Dziennikarze porównali też planowane zużycie paliwa przez ministerstwa. W czołówce – zarówno jeśli chodzi o ilość zamawianej benzyny jak i oleju napędowego – jest resort... klimatu. Jak wynika z dokumentów przetargowych tylko to ministerstwo zamierza zużyć aż 300 tys. litrów paliwa.