Na środowym posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego dyskutowano m.in. o projekcie nowego prawa zamówień publicznych.
Przypomnijmy, że przygotowany przez Urząd Zamówień Publicznych projekt pozwala gminom pominąć procedurę przetargową, gdy mają kontrolę nad spółkami, którym dają zlecenie. W ten sposób projekt wdraża postanowienia jednej z unijnych dyrektyw.
A co ze śmieciami?
Dla samorządów, które projekt rządowy oceniają co do zasady pozytywnie problemem jest jednak to, że projekt ten nie wprowadza żadnych zmian do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. A to oznacza, że procedura in house nie będzie dotyczyć zamówień na odbiór odpadów od mieszkańców.
– Dlatego proponujemy, aby stanowisko strony samorządowej do tego projektu było pozytywne – mówił Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. – Pod jednym jednak warunkiem, aby przy okazji zmieniona została ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w ten sposób, aby obowiązek organizowania przetargów na odbiór śmieci został zniesiony – dodawał.
W trakcie posiedzenia rząd zadeklarował, że może z samorządami na ten temat rozmawiać.
– To nie jest temat łatwy – mówił Stanisław Gawłowski, wiceminister środowiska. – Ale oczywiście takie spotkanie jesteśmy gotowi zorganizować – zapewniał.
Wyjaśnił, że usługi w tym obszarze były publiczne na początku lat 90. XX w. i bardzo szybko zostały sprywatyzowane. - I tego procesu odwrócić się już nie da – mówił minister Gawłowski. – Co więcej likwidacja obowiązku organizowania przetargów na odbiór odpadów może wywołać falę roszczeń kierowanych przez firmy prywatne nie do gmin, tylko do Skarbu Państwa – dodawał.
Szansa zawsze istnieje
– Jeżeli te wszystkie problemy, z finansowymi włącznie, uda nam się w jakiś sensowny sposób rozwiązać, to wówczas zamówienia in house na odbiór odpadów komunalnych mogą zostać wprowadzone – zadeklarował Stanisław Gawłowski.
– Dziękujemy za tą deklarację i mamy nadzieję, że kwestię zniesienia obowiązku organizowania przetargów na odbiór odpadów uda nam się rzetelnie przedyskutować – mówił Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich.
Dyrektor Porawski wskazał jednocześnie, że unijna dyrektywa wprost sankcjonuje kwestię zamówień wewnętrznych w całym sektorze gospodarki komunalnej.
– W takiej sytuacji nie wyłączenie z procedury in house zamówień na odbiór odpadów komunalnych nie znajduje żadnego prawnego uzasadnienia – wskazywał dyrektor Porawski.