To pokaz dwojakiego rodzaju. Na dole – tzw. bieżąca produkcja; na górze – materiał do pracy doktorskiej.

[wyimek][link=http://www.rp.pl/artykul/9131,556605-Przewidywanie-przez-powtarzanie.html]Oglądaj tv.rp.pl[/link][/wyimek]

Być może powaga tytułu naukowego sprawiła, że artysta przedstawił obrazy bardzo serio, bez zwykłego dlań ironizowania. Na tapecie zdania, hasła, slogany historyczne z nieodległych czasów, z minionego stulecia. Susid, jak przyznaje, nie korzystał z podręczników, lecz z zasobów własnej głowy. To słowa, które go poruszyły, w pozytywny bądź negatywny sposób.

[wyimek][link=http://blog.rp.pl/zkulturanaty/2010/09/03/z-kultura-na-ty/]Polecamy z Kulturą na Ty[/link][/wyimek]

I have a dream; Pomożecie, pomożemy; Jezus, Maria; Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się; Arbeit macht frei. Oraz fragment „Fugi śmierci” Paula Celana, nie tak powszechnie znany i używany, „śmierć mistrzem co rodem jest z Niemiec”.

Jest jeszcze kwadryptyk składający się z długich, połączonych we wspólny fryz płócien, zamalowanych nazwiskami dziesięciu sławnych przedstawicieli czterech narodów: Niemców, Rosjan, Żydów, Polaków. Sądzę – świadome odniesienie do portretowego cyklu Warhola „Sławni Żydzi XX wieku”.

Nie tylko zmieniła się tematyka oraz klimat Susidowych obrazów. Przeobrażeniu uległa także ich forma. Stały się gęste, tapetowo zabudowane, motywy powtarzają się w ukośnych szeregach. Jak zwykle słowa odbite z szablonu, na barwnych polach. Celowo niechlujnie, jakby w szalonym tempie. Ten brak troski o wykonawczą perfekcję nadaje pracom specyficzną malarskość. Tak ma być, tak jest pięknie (z daleka), choć niepięknie (z bliska). Przecież cała nasza ikonosfera to iluzja staranności, wartości, dobrobytu.

Pokaz zamyka jedyny autoironiczny obraz „Umówmy się, że byłem dobry”. Cokolwiek to znaczy, zgoda!

[i]Paweł Susid „Przewidywanie przez powtarzanie”, Galeria Art NEW media, ul. Krakowskie Przedmieście 41, wystawa czynna do 20 listopada[/i]