Reklama

Polscy Żydzi odnajdują korzenie

Aktualizacja: 24.10.2007 04:42 Publikacja: 24.10.2007 04:39

Michael Schudrich naczelny rabin Polski

Rz: Na krakowskim Kazimierzu odbędzie się w najbliższy weekend konferencja z udziałem 100 polskich Żydów, którzy odkryli swoje żydowskie korzenie. Izraelska gazeta „Jerusalem Post” określa ich „ukrytymi Żydami”. Ilu takich „ukrytych Żydów” żyje obecnie w Polsce?

Michael Schudrich: Nie mam pojęcia. Proszę wybrać dowolną liczbę i pomnożyć ją przez dwa. Może wtedy pan trafi. Tych ludzi mogą być dziesiątki tysięcy i wierzę, że prędzej czy później do nas przyjdą. To, co się dzieje, jest naprawdę fantastyczne. Tylko w ostatnich kilku latach podwoiliśmy liczbę członków gmin żydowskich w Polsce z 250 do ponad 500 rodzin!

Ale dlaczego dzieje się to akurat teraz?

Bo Polska wreszcie ugruntowała swoją demokrację. Zapanowała tu prawdziwa wolność i pluralizm. Ludzie nie wstydzą się już swojej żydowskości, nie boją się. Nic dziwnego, że po doświadczeniach niemieckiej okupacji, Kielcach i roku 1968 Żydzi nie czuli się zbyt pewnie. Ale gdy skończyła się okupacja sowiecka, sytuacja wróciła do normy.

Reklama
Reklama

Jacy ludzie najczęściej zwracają się teraz do rabina?

Na pewno widać, że przyłącza się do nas wielu młodych. O ile kilka lat temu średnia wieku członków gminy oscylowała wokół 65 lat, o tyle dziś wynosi już około 45. Na początku do żydowskich tradycji przodków wracali głównie intelektualiści, teraz wszyscy. Mamy nawet jednego górnika.

A geograficznie?

Ci ludzie pochodzą z całej Polski. Zarówno z dużych miast, jak i miasteczek oraz wiosek. Bardzo dużo osób jest ze Śląska. To dlatego, że dwie trzecie ocalałych polskich Żydów pochodziło z terenów wschodnich Rzeczypospolitej i przetrwało wojnę w Związku Sowieckim. Po wojnie często nie mieli gdzie wrócić i osadzano ich na ziemiach zachodnich, gdzie było dużo wolnych mieszkań po Niemcach.

W II RP żyło około 3,5 miliona Żydów...

Cóż, nie ma co marzyć o odrodzeniu się społeczności żydowskiej w takiej skali. Nadzieje na sprowadzenie dziś do Polski milionów czy nawet setek tysięcy Żydów są mrzonką. Niestety, Adolf Hitler na zawsze zlikwidował polską społeczność żydowską w sensie znanym sprzed wojny. Nie mówmy więc na razie o wielkich liczbach. Dziś jedna osoba, jutro dwie, pojutrze pięć... I w ten sposób pokażemy, że polscy Żydzi jednak nie dali się do końca zniszczyć.

Reklama
Reklama

rozmawiał Piotr Zychowicz

Publicystyka
Marcin Ociepa: Co zrobić, by uczynić polską dyplomację silną? Osiem zadań dla MSZ
Publicystyka
Jacek Nizinkiewicz: Zgody Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem nie ma. Ale jedna osoba może ich pogodzić
Publicystyka
Bogusław Chrabota: Zwolennicy umowy z Mercosurem wygrali. Komu należy pogratulować?
Publicystyka
Aleksandra Pilarczyk: To nie rolnicy powinni protestować przeciw umowie z Mercosurem, ale europejscy konsumenci
Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Polska sieje zamęt w sprawie pokoju na Ukrainie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama