Współpraca z politykami Sojuszu od dłuższego czasu nie układała się dobrze. Dla mnie nie do przyjęcia jest między innymi kwestia ewentualnej wspólnej koalicji SLD z PiS po wyborach - zaznaczył.
Pisalski pozazdrościł chyba Arłukowiczowi, który złapał niezłą fuchę: został pełnomocnikiem rządu ds. wykluczonych oraz "jedynkę" na szczecińskiej liście wyborczej PO do Sejmu.? Szef klubu Platformy, Tomasz Tomczykiewicz powiedział dziś:?
Jeśli Grzegorz Pisalski złoży deklarację o wstąpieniu do klubu PO, wówczas decyzja będzie pewnie pozytywna.?
Podkreślił, że PO "nie łowi w innych klubach parlamentarnych":?
To zawsze jest osobista decyzja posła. U nas w klubie każda osoba, która rzetelnie pracowała przez te lata w Sejmie, jest mile widziana - zadeklarował?
Grzegorz Pisalski kojarzony jest z Bartoszem Arłukowiczem (też jest członkiem Unii Pracy). Od Platformy dostał propozycję startu w jesiennych wyborach do Sejmu z Sosnowca. ?
Co ciekawe, w 2008 roku Pisalskiego "złowił" Grzegorz Napieralski. Pisalski odszedł z SdPl. Wspólnie z Arłukowiczem stwierdzili wówczas:
SdPl dąży do konfrontacji i szuka przeciwnika politycznego po lewej stronie sceny politycznej. Nasz pogląd jest inny, uważamy, że potrzebna jest zwarta, nowoczesna, europejska lewica i ten pogląd nie mieści się w Socjaldemokracji Polskiej.?
Napieralski przyjął wtedy Pisalskiego do klubu, a ten mu się dziś odwdzięczył.? Polityka to jednak sport dla twardzieli.