Zbigniew Ziobro powiedział w Sejmie:
To osobisty sukces Andrzeja Czumy, zachował się przyzwoicie. To, co zrobił dziś Czuma, przywraca mi wiarę w polski parlamentaryzm.
Zasiadający w komisji poseł PiS Arkadiusz Mularczyk:
Muszę powiedzieć, że ten raport jest wielką mową obrończą rządu pana Jarosława Kaczyńskiego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz szefów służb specjalnych. Z satysfakcją przyjmujemy ten raport.
Rzecznik SLD Tomasz Kalita napisał na Twitterze:
Legitymacja honorowego członka PiS dla A. Czumy.
Tomasz Machała na Twitterze komentował sprawę na gorąco:
PIS i SLD szczęśliwe. Czuma demoluje kampanię Platformy i ośmiesza ostatnie słowa Tuska o groźnym PIS. Platforma wściekła na Czume. SLD wysyła go do PIS.
Komentarz Konrada Piaseckiego także z Twittera:
Czuma udowodnił dziś, że jest nieprzewidywalny. Politycy PiS muszą mieć niezły dysonans poznawczy, bo trochę pomyj na niego wylali. I co teraz? Miny polityków PO po raporcie Czumy - nie do opisania, słowa - nie do powtórzenia...
Tomasz Machała na serwisie kampanianazywo.pl napisał:
Jeden człowiek (i to nie Jarosław Kaczyński) popisowo rozwala właśnie cały kampanijny plan Platformy Obywatelskiej. (...) Dla wszystkich było jasne, że kampania Platformy w tym roku będzie znów polegała na straszeniu PIS. Raport Kalisza świetnie się w tą retorykę wpisywał. Świetnie wpisywały się konferencje Macierewicza i Kaczyńskiego. Świetnie wpisywało się szaleństwo smoleńskie. Andrzej Czuma i jego raport z prac naciskowej komisji śledczej kampanijny plan Platformy rujnują. Teraz premier może sobie ostrzegać przed PISem. PIS ma w ręku raport posła Platformy. Raport Czumy będzie przypominany i przywoływany w każdej sytuacji i debacie. Platforma zmieni go przez wnioski innych swoich posłów w komisji? Cóż z tego. PIS powie, że Czumie złamano kręgosłup. A Czuma będzie się publicznie żalił, uwiarygadniając opinie PIS. Czuma fantastycznie rujnuje też plan Platformy mówienia o koalicji PIS – SLD. Teraz to bowiem SLD dostaje do ręki argument, by mówić o koalicji Platforma – PIS. I Leszek Miller już to robi. Już ostrzega przed taką koalicją.
Na salonie24.pl zawrzało. Bloger Rewident napisał:
Poseł Prawa Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk nie krył dzisiaj swojego zdumienia, kiedy okazało się, że raport przewodniczącego Komisji „naciskowej” całkowicie oczyszcza rząd Jarosława Kaczyńskiego z zarzutów o bezprawne działania. W końcowym wystąpieniu poseł Andrzej Czuma podkreślił, że – pomimo tego, że w Komisji większość mieli przedstawiciele koalicji rządzącej – nie potwierdziły się żadne przypadki wywierania nacisków na służby specjalne przez Zbigniewa Ziobro, Mariusza Kamińskiego czy Jarosława Kaczyńskiego. Mularczyk zgodził się z raportem w całej rozciągłości.
Czuma wbił Tuskowi i popierającej go watasze załganych dziennikarzy nóż w plecy na dwa miesiące przed wyborami. W sytuacji, kiedy trzeba było przyznać się do bałaganu w wojsku i rozwiązać 36 pułk, taka niespodzianka nie była rządzącej Platformie do niczego potrzebna. Tusk stracił czujność i nie opóźnił ogłoszenia „wyroku” na okres po wyborach. Zawodzi koordynacja albo też liczba spraw, którymi trzeba ręcznie sterować, aby nie dopuścić do „wycieku” prawdy, jest już tak duża, że rząd i wspierające go media zaczynają tracić na tym kontrolę. Prawo i Sprawiedliwość dostało duży prezent, który bez trudu można wykorzystać w kampanii wyborczej.
Bloger Adam Edward z salonu24.pl skomentował:
W moim przekonaniu raport Czumy tak naprawdę zniszczył taktykę Platformy, która polegała na notorycznym szkalowaniu PiS-u. Koncepcja aktualnej, ale także poprzedniej kampanii polegającej na straszeniu PiS-em została zdemolowana. Wiarygodność Platformy i jej środowiska legła w gruzach. Uważam również, że nerwowe ruchy Tuska w stylu rozwiązania 36 Pułku lub medialne wrzutki typu Kaczyński, Ziobro wezwani do prokuratury, niczego nie zmienią. Nawet więcej, takie nerwowe ruchy tylko pogrążają Platformę. Raport Czumy wywołał konsternację i szok, z którego długo nie otrząśnie się Tusk i Platforma oraz jej środowisko.