Reklama

Tomasz Nałęcz: Czułbym się zdrowiej, gdyby Kopacz była ministrem zdrowia

W „Salonie Politycznym Trójki" Tomasz Nałęcz powiedział, że postulat Ruchu Palikota dotyczący usunięcia krzyża z sali sejmowej byłby "niefortunnym" pomysłem
Tomasz Nałęcz: Czułbym się zdrowiej, gdyby Kopacz była ministrem zdrowia

Foto: W Sieci Opinii

Nałęcz na temat pomysłu Palikota powiedział:

Przeciwnicy krzyża w Sejmie nie biorą pod uwagę jednego - że krzyż w Polsce nie jest tylko znakiem religijnym. Trzy krzyże stoją przed Stocznią Gdańską i myślę, że nikt nie wpadnie na pomysł, by w imię świeckości państwa je stamtąd usunąć.

Przestrzegał przed wojną religijną:

Dla nas Polaków, zarówno wierzących jak i niewierzących, krzyż nie jest tylko znakiem religijnym, ale jest także symbolem polskości. Myślę więc, że nie jest to fortunny pomysł. W XXI wieku, kiedy jest tyle zadań do spełnienia, fundować sobie w centrum Europy wojnę religijną - to jest bez sensu.

Minister stwierdził, że współczuje Ewie Kopacz stanowiska:

Reklama
Reklama

Szkoda mi pani Ewy. Nie będzie bardziej zużywającego stanowiska niż marszałek Sejmu w tym Sejmie. To jest bardzo dzielna i mężna kobieta. Jako były, obecny i przyszły pacjent czułbym się zdrowiej, gdyby Kopacz była ministrem zdrowia.

Prezydencki doradca nie widzi problemu w powołaniu rządu dopiero w grudniu:

To byłoby bardzo dobre rozwiązanie, bo bylibyśmy bliscy uczynienia koła kwadratem, a kwadratu kołem. Z jednej strony ministrowie, którzy przez długie miesiące przygotowywali się do prezydencji w Unii, mogliby wykorzystać swoje doświadczenie, a z drugiej strony powstałby rząd w konstytucyjnych terminach.

Jak zwykle, wszystkie pomysły Platformy Obywatelskiej spotykają się z aprobatą Tomasza Nałęcza.

Publicystyka
Estera Flieger: Tak się robi kiełbasę
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama