Coś się klaruje, umawiamy się jeszcze na rozmowy, na wspólne ustalenie przyszłości Platformy, rządu, klubu, wszystko przed nami.
Zapytany, czy otrzymał konkretną propozycję od premiera, odpowiedział:
Jeszcze nie, ale jesteśmy coraz bliżej. (...) Ja jestem tylko częścią dużego planu - rządu, Sejmu, planu współpracy.
Schetyna stwierdził, że praca w Sejmie nie jest zesłaniem:
Jestem w Sejmie od kilkunastu lat i dobrze się tu czuję, to nie jest dla mnie żadne zesłanie, życzyłbym wszystkim, żeby mogli się zesłać do Sejmu.
Bycie szeregowym posłem Platformy nie jest zapewne szczytem marzeń Grzegorza Schetyny, ale określanie siebie częścią dużego planu – to brzmi dużo lepiej. Oby tylko plan się nie rozsypał, gdy były marszałek zapragnie odzyskać swoją wysoką pozycję.