List nudny jak flaki z olejem, nudny intelektualnie. Jest też straszliwie defensywny. Jego jedyna rola to powstrzymać upływ krwi z partii. Jest kolejnym świadectwem, że ten polityk jest pozbawiony samoświadomości, albo ma totalnie zakłamaną samoświadomość.
Kuczyński oceniał, że ludzie z PiS nie odchodzą ze względu na zaszłości z lat 90-tych, ale dlatego, że z Kaczyńskim...
...jakikolwiek człowiek o jakiejkolwiek indywidualności nie jest w stanie wytrzymać. Dla mnie najciekawszą rzeczą jest w tym liście osobowość wyzierająca z tego listu. On jest politykiem o mentalności totalitarnej. On będzie miał następne odejścia. Właściwie wymaga od członków, żeby zachowywali się w niej jak członkowie partii stalinowskiej.
Piotr Semka mówił:
Ja mam teorię, że w latach 90-tych pokolenie ludzi między 58 a 65 rokiem, pokolenie Orbana, nie stworzyło swojego Fideszu. I w tej sytuacji to młodsze pokolenie musiało w 2001 zgiąć kark i wejść do partii Jarosława Kaczyńskiego.
Cały czas polską prawicę prześladuje dychotomia. Zastanawiałem się, czy Ziobro byłby w stanie się odnieść z całościową wizją do tego, co mówił premier w exposé i pomyślałem, że nie. Potem przejrzałem list i on jest właściwie kopią listu po odejściu Kluzik – Rostkowskiej.
Oczywiście jest tak, że Jarosław Kaczyński nie może tracić kolejnych grup. Ten rozłam można było rozładować dwa lata temu. Problem zaczął się, kiedy grupę tych ważnych posłów wysłano do Brukseli. A potem zaczęli się nudzić – trzeba było przewidzieć, że to nie jest miejsce dla nich – to są politycy krajowi.