Ostatni raz premiera widziano w ubiegły czwartek. Wczoraj pytał o niego Jarosław Kaczyński. Jeden ze współpracowników Donalda Tuska wyznaje portalowi se.pl:

Gdzie jest premier? W Polsce nie ma śniegu. Z tego co wiem, jest w Dolomitach.

Jak czytamy premier wypoczywa z żoną Małgorzatą, córką Katarzyną i wnukiem Mikołajem.

Pracownik Centrum Informacyjnego Rządu tłumaczy:

Premier ma urlop do końca tygodnia. Dzisiaj wróci do Warszawy, gdzie odbędzie się konferencja prasowa. Po niej premier razem z dziennikarzami poleci na kilka godzin do Kopenhagi, gdzie oficjalnie przekazana zostanie Danii prezydencja w Unii Europejskiej. Po krótkich uroczystościach premier wróci na urlop.

Jakże niewdzięczne jest społeczeństwo polskie. Premier się męczy na dolomickim stoku, a ci niewdzięcznicy nic, tylko dezawuują i kwękolą. Co za ludzie.