Reklama

Jerzy Polaczek: Ten rząd we wszystkim się spóźnia

O ocenę stanu naszych dróg i autostrad portal stefczyk.info poprosił byłego ministra infrastruktury, dziś posła PiS. „To jak wyglądają dziś autostrady, to wina „efektu spóźnionej fazy” Donalda Tuska” – mówi Jerzy Polaczek

Publikacja: 01.03.2012 09:35

Jerzy Polaczek: Ten rząd we wszystkim się spóźnia

Foto: W Sieci Opinii

Zdaniem Polaczka, doniesienia o kolejnych popękanych autostradach to rzecz mocno niepokojąca i nietypowa:

Teraz najważniejsze pytanie do ekspertów, kto za to odpowiada - czy odpowiedzialność leży po stronie wykonawców i nadzoru, czy też po stronie zastosowanych technologii, które w każdym państwie są kształtowane przez normy techniczne - za które odpowiada władza publiczna.

Były minister dodał, że na obecny stan autostrad mogło wpłynąć „popędzanie” wykonawców:

Myślę, że to poganianie wykonawców oraz te perturbacje, które wcześniej dotknęły te tzw. "chińskie" odcinki, ale nie tylko, to są rzeczy, które nie sprzyjają ostatecznemu efektowi. Jakość powinna być zagwarantowana przez najbliższych wiele lat.

Co sądzi o ustawie o tzw. „przejezdności”?

Reklama
Reklama

Minister transportu, który jednego dnia rekomenduje Radzie Ministrów ustawę o tzw. "przejezdności", która głęboko ingeruje w kwestie jakości, trwałości oraz ostatecznie gwarancji dla całej inwestycji, a następnego dnia znajduje kozła winnego w postaci wykonawców, to jest naprawdę droga na skróty bez jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia.

To gigantyczna komedia - to, co minister rozumie pod pojęciem "przejezdności", a co rząd, a co z kolei premier oraz wypowiadający się poszczególni politycy Platformy - to robi się z tego kompletny groch z kapustą.

Komiczność tej sprawy polega na tym, że tego rodzaju definicja o "przejezdności" nie występuje w polskiej ustawie o drogach publicznych.

Polaczek proszony o podsumowanie rządowego projektu budowy autostrad na Euro mówi:

To jest efekt polityki rządu Tuska, który ja nazywam - efektem "spóźnionej fazy". We wszystkich sprawach ważnych dla obywateli ten rząd się spóźnia - jest takim rządem reagującym dopiero wtedy, gdy ludzie wychodzą na ulice, lub gdy nagle się okazuje, że z powodu indolencji bądź niedojrzałości tej ekipy są podpisywane różnego rodzaju decyzje i rozwiązania - czy to na arenie międzynarodowej, czy to krajowej.

Rząd premiera Tuska zachowuje się jak to małe dziecko, któremu dano brylant i pilnik do jego oszlifowania.

Wszyscy chcą dobrze w tej ekipie. Minister (ministra?) Mucha chce dobrze, minister Nowak chce dobrze, premier Tusk chce dobrze... A wychodzi, jak zawsze.

Publicystyka
Marek Migalski: Czy mężczyźni odwrócą się od rządu? Polityczna cena ignorowania ich frustracji
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Publicystyka
Marek Kutarba: Czy Estonia może zagrozić Rosji odwetowym atakiem rakietowym
Publicystyka
Michał Kolanko: Tajemniczy kandydat na premiera. Kaczyński podgrzewa atmosferę w PiS
Publicystyka
Estera Flieger: Demografia nową geopolityką
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama