Reklama

Lucyna Protasiuk: Rosjanie mają coś do ukrycia

Matka śp. Arkadiusza Protasiuka komentuje rosyjski wniosek o lustrację zmarłych pilotów i ich rodzin. Odnosi się tym samym do informacji ujawnionych przez Cezarego Gmyza w serwisie rp.pl

Publikacja: 16.04.2012 14:01

Lucyna Protasiuk: Rosjanie mają coś do ukrycia

Foto: W Sieci Opinii

IPN musiał wydać materiały dotyczące rodzin pilotów tupolewa. Prosili o nie Rosjanie.

Były prokurator generalny Dariusz Barski jest zaskoczony postępowaniem Wojskowej Prokuratury Okręgowej. Realizując wniosek o pomoc prawną Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej, zażądała ona od IPN dokumentów na temat członków rodzin pilotów tupolewa, który uległ katastrofie  pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku. (…)

Nie jest jasne, czy pomysł lustracji rodzin pilotów wyszedł od Rosjan, czy też była to inicjatywa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która prowadzi śledztwo smoleńskie. Faktem jest, że WPO, zwracając się do IPN o dokumenty dotyczące członków rodzin mjr. Arkadiusza Protasiuka i ppłk. Roberta Grzywny powołali się na rosyjski wniosek o pomoc prawną.

Lucyna Protasiuk mówi serwisowi fakt.pl:

Słyszałam, że Rosjanie sprawdzali przeszłość mojego syna, mnie i moich bliskich. (…) Niech tam sobie szukają, nie wiadomo czego. My nie mamy się czego bać, nie mamy się czego wstydzić. Ja jestem spokojna.

Reklama
Reklama

I podkreśla:

Brakuje mi już słów, by komentować to, co wyczyniają Rosjanie. Szukają czegokolwiek, by tylko odwrócić uwagę od spraw i czynności, które powinni wykonać. Choćby zwrócenie nam wraku samolotu. Tłumaczyli, że nie myli, jak gołym okiem widać, że czysty. Tupolew już dawno powinien być w Polsce! Dlaczego go nie oddają? Bo mają coś do ukrycia.

Publicystyka
Estera Flieger: Wagary od płynnej nowoczesności
Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Małe exposé prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Edukacja zdrowotna bez seksu i bez sensu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Niemcy w sprawie Grenlandii rozgrywają własne interesy kosztem Polski
Publicystyka
Port Haller, czyli czego Jarosław Kaczyński nie wie o Królewcu, portach i Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama