Sławomir Nowak poinformował:
Dzisiaj A2 nie jest przejezdna. Wolę zatem być mile zaskoczony na koniec niż rozczarowywać kogokolwiek. I raczej uczciwie, i odpowiedzialnie dzisiaj bym powiedział, że tej przejezdności nie ma i nie będzie, natomiast szykujemy warianty takie, żeby ten ruch sprawnie rozprowadzić.
Na portalu rmf24.pl czytamy:
Jeszcze niedawno Szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki tłumaczył, że praca na budowie autostrady A2 wre i do ostatniej chwili trudno będzie jednoznacznie stwierdzić, czy uda się uzyskać na niej przejezdność, czy też nie.
Przypomnijmy - 8 czerwca 2011 roku premier Donald Tusk zapewniał wszystkich:
Przy tak dużych inwestycjach zawsze zdarzają się wpadki i opóźnienia, ale jesteśmy po to, aby naprawiać sytuację, gdy wymaga ona naszej interwencji. Za wpadki biorę odpowiedzialność, a wy cieszcie się, że Polska się tak szybko rozwija. (...) Chcemy dokończyć inwestycje na autostradzie A2 jak najszybciej. Jeszcze w lipcu ruszą prace na miejscu, a autostrada będzie dostępna dla kierowców w terminie.
16 maja minister Nowak przedstawi informacje na temat autostrady A2 i możliwości objazdu niewybudowanej na czas autostrady.
Eurokompromitacji ciąg dalszy. Czekamy, który z prorządowych publicystów zapewni nas, że i tym razem "nic się nie stało".