O Zbigniewie Ziobrze i zagrożeniu ze strony Solidarnej Polski:
Stanowi zagrożenie, poprzez, cytując poetę, zabełtanie błękitu w głowie polskim wyborcom. Mówienie o jakichś dwóch płucach prawicy czy o tym, że przez podział można zwyciężać, jest właśnie takim bełtaniem błękitu w głowie. Solidarna Polska to inicjatywa całkowicie prywatna, podporządkowana interesom obecnych europarlamentarzystów i tym, którzy uwierzyli, że mogą osiągnąć w najbliższych wyborach do PE te intratne synekury. A to skutkuje tym, że osłabia się szansę obozu patriotycznego i prawicowego na lepszy wynik.
Poseł PiS mówił o stosunkach jakie panują w PO:
Dzięki zdjęciom zamieszczonym na różnych portalach internetowych mogliśmy zobaczyć pokorne skłonienie w pas, przypomnę, drugiej osoby w państwie przed premierem Tuskiem, który, jak sądzę, rugał ją za jakieś przewiny. To pokazuje, jakie są realne relacje w PO.
Brudziński skomentował także apel Joanny Muchy o to aby PiS nie organizował marszu 10 czerwca:
Mogę poprzez osobistą, olbrzymią sympatię do pani minister Muchy złożyć jej najserdeczniejsze życzenia imieninowe, bo niedawno było Joanny. I tak szczerze, bez żadnej złośliwości życzyłbym jej, aby jak najmniej publicznie się wypowiadała, bo szkodzi nie tylko sobie, ale szkodzi też naszemu wizerunkowi. Wcale nie czerpię z tego satysfakcji, ale niemiecka prasa cytuje wszystkie występy pani "ministry" Muchy. Jesteśmy ośmieszani już nie tylko wewnątrz kraju, ale też na arenie międzynarodowej.