Reklama

Monika Olejnik: Lemingi wierzą w samobójstwo, a patrioci w zabójstwo

Czy można połączyć sprawę skazania Dody ze śmiercią generała Petelickiego? Można. Udało się to Monice Olejnik, która pisze w komentarzu dla "Gazety Wyborczej" o lemingach i patriotach

Publikacja: 22.06.2012 11:15

Monika Olejnik: Lemingi wierzą w samobójstwo, a patrioci w zabójstwo

Foto: W Sieci Opinii

Olejnik rozpoczyna swój wywód:

Politycy mogą pleść co im ślina przyniesie na język - w przeciwieństwie do artystów, którym wolno mniej. Za słowa o naprutych winem i opalonych ziołami autorach Biblii Doda została skazana na karę 5 tys. zł grzywny. Uraziła uczucia religijne. Bo te w Polsce są najważniejsze. A polityk? Polityk może wszystko.

Ironizuje:

Pewna pani opowiedziała Jarosławowi Kaczyńskiemu o krótkiej liście zagrożonych (...). Prezes nie chciał zdradzić jej nazwiska ani osób zagrożonych. Prokuraturze też nie zdradzi, bo przecież jego wiedza jest tak przeogromna, że musiałby całymi dniami siedzieć w prokuraturze.

Dziennikarka przypomina:

Reklama
Reklama

Na liście zagrożonych był generał Sławomir Petelicki. Stał się on teraz bohaterem prawicy. A jeszcze niedawno gen. Petelicki opowiadał w wywiadzie dla "Playboya" o czarnej liście PiS, na której on sam widniał.

Kończy słowami:

Prawicy pozostaje pisanie testamentów, że czują się zdrowi i nie zamierzają popełnić samobójstwa. To żałosne. Lemingi wierzą w samobójstwo, a patrioci w zabójstwo.

A w co wierzy Monika Olejnik?

Publicystyka
Marek Kutarba: Estonia grozi Rosji atakiem rakietowym. I nie są to groźby na wyrost
Publicystyka
Bogusław Chrabota: Światowy chaos z cłami Trumpa
Publicystyka
Marek Migalski: Czy mężczyźni odwrócą się od rządu? Polityczna cena ignorowania ich frustracji
Publicystyka
Michał Kolanko: Tajemniczy kandydat na premiera. Kaczyński podgrzewa atmosferę w PiS
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama