Na antenie TVN24 Gronkiewicz-Waltz analizowała postawę Waldemara Pawlaka po przegranym głosowaniu na przewodniczącego PSL:

Waldemar Pawlak swoje odejście z rządu zapowiedział w emocjach, po tym jak przegrał wybory na prezesa PSL. (...) Mimo twardej deklaracji Pawlaka o rezygnacji z zajmowanych stanowisk w rządzie, pod wpływem namowy działaczy PSL, może jeszcze tę decyzję zmienić. Dla dobra wspólnoty można swoje różne poglądy zmieniać. To nic złego. Dajmy mu odreagować.

I dodała:

Żeby to tak nie wyglądało, że zabiera swoje zabawki i idzie.

Prezydent Warszawy mówiła także o wygranej Piechocińskiego:

Janusz Piechociński jest znanym politykiem, osobą aktywną, a w Sejmie pełni funkcję przewodniczącego komisji infrastruktury. To nie jest jakiś szok. Prawdziwym zaskoczeniem byłoby, gdyby na stanowisko to został wybrany ktoś z trzeciego rzędu. Wtedy byłyby większe wątpliwości.

Gronkiewicz-Waltz przypomniała:

Jego intencją jest to, by nie naruszać obecnego status quo i że zmiana w kierownictwie partii nie oznacza zmiany w koalicji. Z tego, co mówi Piechociński, w ogóle nie będzie chciał wymieniać ministrów, jeśli tylko będą chcieli zostać w rządzie.