Jak informuje „Rzeczpospolita” - zaproszenie na bezpłatny wyjazd reporterski na Białoruś wystosowało do dziennikarzy założone przez byłego posła Samoobrony Mateusza Piskorskiego Stowarzyszenie Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych. Jednak tak naprawdę stoi za tym ściśle związane z prezydentem Łukaszenką Centrum Analityczne Ecoom w Mińsku.

To typowo ideologiczno-propagandowa instytucja stworzona przez KGB Białorusi. Jest bezpośrednio podporządkowana Informacyjno-Analitycznemu Centrum przy administracji prezydenta Łukaszenki, czyli specsłużbie kierowanej przez Wiktora Łukaszenkę, syna prezydenta – mówi "Rz" Andrej Żukawiec, działacz opozycyjnego Młodego Frontu, na emigracji w Polsce.

Na czele Centrum Analitycznego Ecoom stoi Siarhiej Musijenka, doradca prezydenta Łukaszenki. Po kwietniowym zamachu w mińskim metrze, w którym zginęło 12 osób, Musijenka ogłosił:

– Wybuch jest efektem nadmiernego liberalizmu władz wobec opozycji.

W zeszłym tygodniu poparł pomysł wprowadzenia "aresztów domowych" wobec opozycjonistów.

– Im rzadziej będą bywać na Zachodzie, tym lepiej dla wizerunku kraju

– przekonywał.?

Jesteśmy ciekawi, jak zareaguje na kolejną białoruską akcję polskie MSZ.