O billboardach, na których widnieje napis „Premier Jarosław Kaczyński”, powiedział:
To obraz niewiarygodny. Mam wrażenie, że PiS kompletnie nie trafił z wyborczym przekazem. Kto dzisiaj uwierzy, że Jarosław Kaczyński jest politykiem łagodnym? Nawet ludzie z bardzo kiepską pamięcią muszą zastanowić się nad tym wizerunkiem.
Stwierdził też, że PiS za szybko wystartował z kampanią.
Mogą wyjść źle z dwóch powodów. Myślę, że PiS postanowił wyprzedzić wyrok Trybunału Konstytucyjnego, gdyż obawiał się, że w kampanii nie będzie można używać spotów i billboardów. Chciał dotrzeć ze swoim przekazem wcześniej. Popełnił falstart, a to może nadwyrężyć partyjne finanse i po prostu zabraknie im pieniędzy w szczycie lub końcówce kampanii.
Dudziński mówi też o "sztuczce Kaczyńskiego", który łagodnieje.
Myślę jednak, że taka sztuczka – znów PiS i prezes Jarosław Kaczyński z wilka odmieniają się w owieczkę – drugi raz pewnie się nie powiedzie. (...) Powrót do ostrej retoryki doprowadzi do kolejnej odsłony wojny PiS z PO. Ta wojna jest nikomu nie potrzebna i dlatego prawicowi wyborcy poszukają alternatywy.
Poseł PJN twierdzi, że możliwy jest kryzys liderów:
Mam wrażenie, że zarówno w PiS, jak i w PO jest coraz bliższy kryzys przywództwa. A jednak nikt poza Kaczyńskim nie spoi PiS, tak samo jak nie wyobrażam sobie PO bez Tuska.
My nie wyobrażamy sobie PJN bez mandatów poselskich, a jednak coś nam się wydaje, że ciężkie chwile przed Dudzińskim i jego kolegami.