Sielską atmosferę spotkania prezydenta Komorowskiego w Bielsku-Białej przerwał b. radny sejmiku woj. śląskiego i b. działacz Solidarności, Rajmund Pollak, który domagał się, aby prezydent przedstawił swoje stanowisko na temat działań Ruchu Autonomii Śląska (RAŚ) i postulatu jego delegalizacji. Zarzucał głowie państwa, że "boi się prawdy" w tej sprawie. Marszałka woj. śląskiego - Adama Matusiewicza Pollak pytał, dlaczego jest zakładnikiem RAŚ (Ruch wraz z PO i PSL tworzy koalicję w sejmiku woj. śląskiego). Prezydent Komorowski i na takie sytuacje jest doskonale przygotowany
Potrzebę podkreślania odmienności poszczególnych regionów można i należy realizować w ramach samorządów, bez naruszania poczucia wspólnoty interesów i celów całego kraju -
przekonywał prezydent Bronisław Komorowski.
- Mądry, dobry samorząd jest najlepszą odpowiedzią na tego rodzaju problemy.
Przypomniało nam się, że prezydent Komorowski podczas wizyty na Śląsku w grudniu 2010 w trakcie spotkania „barbórkowego” koalicję PO i PSL z RAŚ określił jako błąd.
Trzeba myśleć o państwie polskim jako o całości; nie tylko w perspektywie rozwiązań doraźnych, partyjnych, samorządowych czy koalicji lokalnych, ale trzeba myśleć o państwie polskim i o jego przyszłości jako całości. Nie jest moją rolą namawiać kogokolwiek do takiego czy innego kształtu koalicji, ale chciałbym dać wyraz mojego zaniepokojenia tym, że być może zostaje uruchomiony mechanizm, nad którym nikt w przyszłości nie zapanuje i będzie on ze stratą dla państwa polskiego
- podkreślił prezydent.
Jak widać zdanie prezydenta w sprawie RAŚ pozostaje bez zmian. No, prawie.