Donald Tusk tłumaczył wybór kierunku podróży:
Miejsce wizyty to są rodzinne pielesze rodziny mojej małżonki, mojej teściowej. Kieleckie to także miejsce urodzenia i wychowania świętej pamięci teścia (...). To są rodzinne korzenie mojej żony.
Tematem wyjazdu była polityka prorodzinna, premier wyjaśniał:
Oboje z żoną coś o tym wiemy z własnego doświadczenia. (...) Będziemy chcieli także namawiać wszystkich Polaków do tego, żeby nie bać się mieć dzieci. Tym modelem, który myśmy zrealizowali i mamy nadzieję, że nasze dzieci też, co najmniej zrealizują - to model 2 plus 2 (dwoje rodziców, dwoje dzieci). To jest to minimum rodzinne, na jakie polska rodzina powinna się decydować.
Tomasz Machała w serwisie kampanianazywo.pl skomentował pomysł Donalda Tuska:
Brzmi jak ucieczka do przodu od tematu opłat za przedszkola. Brzmi jak temat ukradziony Pawłowi Kowalowi. PJN miał dziś konferencję na temat polityki prorodzinnej. Od miesięcy PJN robi z tego główny motyw kampanii. Ale kto ma większą szansę politykę prorodzinną prowadzić – duża Platforma, czy mały PJN? Zagranie Tuska nie ułatwi Kowalowi kampanii, choć może ogłosić sukces i oświadczyć, że jego partia już skłoniła PO do poważnego zajęcia się tematem.