To jest porażka dotkliwa, wysoka. Nie jest to jednak klęska sromotna. bo wynik jest przyzwoity.

Każde niepowodzenie ma swojego ojca, ale Cymański nie chce wskazywać nazwisk:

Wina to od razu głowy, odpowiedzialność i rozliczenie. Trzeba zastanawiać się nad wnioskami.

Przyszłość PiS – jeśli nie Kaczyński, to kto?

PiS będzie tak długo funkcjonował, jak będzie chciał tego Jarosław Kaczyński, natomiast pytanie - jaki PiS. Nie jest tajemnicą, że osobą numer dwa jest Zbigniew Ziobro.

Cymański odpiera zarzuty, że jeżdząc po Polsce europosłowie wspierali nie tych kandydatów, co trzeba.

Wszędzie kanonem było: przyjeżdżam - popieram program PiS. Mówiłem o programie PiS, o przyjaznym państwie, o liście. Ale czynić spekulacje dlatego, że zaprasza mnie czternastka czy czwórka?

Jak Cymański komentuje kolejną z rządu przegraną? Z gorzką ironią mówi:

Powoli się przyzwyczajamy do porażki, ale to nie jest raczej wesoły moment. (…) To jest dzwonek alarmowy i sygnał.

Do czego, panie pośle?