Jarosław Kaczyński czuje się dzisiaj chyba bardzo słabym przywódcą i ma świadomość, że musi dać jakieś wyjaśnienie tej porażki. (...) Jeszcze w piątek przedwyborczy mówił, że bierze pełna odpowiedzialność za wynik, (...) że nie musi mówić o koalicjantach, bo jego sondaże mówią, że będzie rządził samodzielnie. (...) Jarosław Kaczyński nie ma pomysłu, jak być racjonalną opozycją i jak dać ludziom wiarę, że jeszcze mogą wygrać. (...) Kaczyński w tym stanie emocjonalnym nie jest w stanie wygrać wyborów, on coraz bardziej odlatuje. (...) Zmienia od ściany do ściany retorykę język, zachowuje się, jak pilot który stracił panowanie nad samolotem.
Kamiński komentował też ostre słowa prezesa PiS w sprawie mordu w Łodzi. Kaczyński powiedział:
To nie był wynik przypadku, ale atmosfery celowo zaplanowanej dla realizacji celów politycznych.
Były członek PiS mówi:
Jestem zwolennikiem tego, że nie powinniśmy przechodzić do porządku dziennego, tylko dlatego, że Jarosław Kaczyński potrafi ośmieszyć i zohydzić sprawę, której się dotknie.
Ja twierdzę, że nie jest dobre w demokracji, jeżeli ktoś morduje - nawet wariat – drugą osobę z powodów politycznych. Niezależnie od tego, jakie głupstwa naopowiada Jarosław Kaczyński, nie zwalnia nas to z obowiązku dyskusji o tym.
A naszym zdaniem Kamiński zakończył karierę w polityce - niezależnie od tego, ile razy go jeszcze do siebie zaprosi Andrzej Morozowski z TVN24.