Andrzej Melak, brat śp. Stefana Melaka powiedział:
Ciężko nam pogodzić się z faktem, że osoba, która wprowadzała w błąd opinię publiczną i Sejm w sprawie badań ciał i zabezpieczenia miejsca katastrofy ma zostać Marszałkiem Sejmu.
List do szefa zespołu parlamentarnego Antoniego Macierewicza zawierał zastrzeżenia wobec minister Kopacz:
Dziś wiemy, że medialne zapewnienia p. min. Ewy Kopacz o uczestnictwie „polskich patomorfologów” w sekcjach były fikcją. Pani minister barwnie opowiadała, jak to „ubrani w fartuchy polscy lekarze stanęli do pracy ramię w ramię z rosyjskimi kolegami i nic więcej do siebie nie musieli mówić...”. Te słowa usłyszała cała Polska... Chcielibyśmy się dowiedzieć, co dziś czuje Pani Minister, gdy na jaw wychodzi fałszowanie dokumentacji medycznej...
Dalej w liście czytamy:
Pani Minister nie zapewniła wystarczających sił i środków dla zbadania sprawy na miejscu, ewidentnie posiadając taką możliwość. Nie zapewniła, popierając autorytetem Członka Rządu RP równoprawnego udziału Polski w badaniach sądowo-lekarskich. Nie zapewniła zabezpieczenia wiarygodnych materiałów z tych badań. Nic tu nie zmienią opowieści o współczuciu, cierpieniu i poświęceniu. Fakty są brutalne.
Państwo Polskie za sprawą tych swoich przedstawicieli nie zdało egzaminu! Najbardziej zadziwiający i oburzający jest zaś fakt, iż osoby odpowiedzialne za taki stan rzeczy, zamiast ponieść konsekwencje, pretendują do najwyższych stanowisk w Państwie.
Pod listem podpisali się Dariusz Fedorowicz, Ewa Kochanowska, Andrzej Melak, Jadwiga Gosiewska i Zuzanna Kurtyka.