Okazuje się, że TVN24 darzy swoich widzów horrorami i to jeszcze przed 22.00.  Trzeba być bowiem nie lada masochistą, żeby przez kilkanaście minut słuchać Stefana Niesiołowskiego, a na dokładkę strawić Kazimierza Kutza. Obaj panowie jak zwykle nie zawiedli. W "Faktach po faktach" na celowniku posła Niesiołowskiego znalazł się sam specjalista od Konwentu Seniorów - poseł Robert Biedroń.


Wandzie Nowickiej bardzo zaszkodził Robert Biedroń. Ten jego uśmieszek, on ciągle się niedorzecznie, irytująco śmieje. Nie wiadomo dlaczego. Ma seksualne skojarzenia -

mówił w "Faktach po Faktach" Stefan Niesiołowski (PO) tłumacząc dlaczego podczas wtorkowego pierwszego głosowania nad kandydaturą Nowickiej z Ruchu Palikota na wicemarszałka Sejmu zagłosował przeciw.

Stefan Niesiołowski podczas drugiego głosowania nad kandydaturą Nowickiej na wicemarszałka zmienił zdanie i poparł ją. Dlaczego? Jak tłumaczył, po pierwszym głosowaniu "przyszedł Tusk i użył argumentu, że tam (w Ruchu Palikota) nikogo lepszego nie ma". Niesiołowski przyznał, że ta argumentacja go przekonała.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Niesiołowski mówił także, że "kaca moralnego" po tym głosowaniu za Nowicką nie ma.

- Uznaliśmy, że tę żabę musimy zjeść -

mówił

. - Demokracja jest czasem nieprzyjemna, mamy klub Palikota w Sejmie. Przeżyjemy to. To nie jest żadna siła polityczna, to jest wypadek przy pracy demokracji

- stwierdził.


Z kolei Kazimierz Kutz u redaktor Olejnik tak komentował swoją skandaliczną wypowiedź w Senacie:


Jako człowiek wybrany na senatora chciałem szokowo pobudzić instynkt samozachowawczy senatorów, bo to nie jest pensjonat dla starszych panów. Mam prawo tak mówić. Jestem Ślązakiem i państwowcem. Trzeba skończyć z partyjniactwem, trzeba otworzyć się na społeczeństwo i myśleć o państwie

.


To jednak nie koniec dowcipów senatora Kutza.


Senat powinien troszczyć się o państwo, a nie o partie -

stwierdził. Według niego, mimo wprowadzenia jednomandatowych okręgów do Senatu, prymat partyjności pozostał.

  Byliśmy świadkami ostatniej i rozstrzygającej bitwy polsko-polskiej, Gdy przyszedł Palikot, coś pękło. Mamy do czynienia z rozpadem lewicy i rozpadem PiS-u -

zauważył. Zdaniem polityka, Senat to wielki kapitał: mądrzy, wykształceni i doświadczeni ludzie.

- Chciałem ich podrażnić, to terapia szokowa. To energia do odrodzenia Senatu, bo wisi nad nim groźba likwidacji

- ocenił Kutz. W jego opinii, Senat bez Lewicy i Ruchu Palikota to "ułomne ciało".

- W takiej mechanicznej i zastygłej formule Senat jest skazany na ostatnią kadencję. Ja wykonałem chrześcijański uczynek

.

To się dopiero nazywa masowa rozrywka. TVP promuje Nergala, TVN24 przebija to duetem Niesiołowski - Kutz. Kto da więcej?