Rafał Ziemkiewicz:
Przypomina mi się takie określenie Konwent Św. Katarzyny, czy panowie pamiętacie jeszcze co to było? (...) Czy Jarosław Kaczyński ukradł Polsce prawicę, trzyma ją mocno i nie zamierza z nikim się podzielić? Czy Zbigniew Ziobro jest postacią tak charyzmatyczną, dynamiczną, że wygra w starciu z Jarosławem Kaczyńskim?
Stanisław Janecki:
Czy ten proces rozkładowy ma szanse ponownej kulminacji w postaci zjednoczenia? Jak słyszę Zbigniew Ziobro nie chce odchodzić za daleko od PiS. Chociaż Jacek Kurski przystąpił już do takiej krytyki swojej dawnej partii – zaczął mówić o niej "kolonia karna". Pewne mosty zostały spalone, więc liczenie na to, że uda im się w jakimś czasie doprowadzić do jakiegoś zjazdu zjednoczeniowego, który sprawi, że odstawi się Jarosława Kaczyńskiego na bok, są jedynie pobożnymi życzeniami.
Andrzej Stankiewicz:
Jest problem niewybieralności Jarosława Kaczyńskiego. Ziobro jest politykiem jednowymiarowym, jest niesamodzielny, to Jacek Kurski steruje nim. Kurski jest jak sonar dla Ziobry, a Ziobro bez Kurskiego jest jak łódź podwodna bez sonaru. Ziobro ma słaby instynkt polityczny. On uwierzył, że już jest jego moment.
Rafał Ziemkiewicz:
Redaktor Janecki wygłosił pewną wizję, zgodną z myślą prezesa Kaczyńskiego – Budapeszt nad Wisłą. Orban jest nieco młodszy i zręczniejszy medialnie. Orban nigdy nie dopuścił, żeby dzień po kampanii określić, że cała jego kampania była oszustwem. Czy jest przyszłość przed PiS?
Andrzej Stankiewicz:
PiS wciąż jest silną partią, ma pieniądze budżetowe. Kaczyński broni swojej pozycji w partii, myśli o następstwie. On przygotowuje zamiar aksamitnej zmiany. (...) Kaczyński może sam dokonać aksamitnego zwrotu, oczywiście chcąc mieć akcje kontrolne we własnych rękach, robiąc kogoś, kto jest gwarantem lojalności, twarzą PiS.
Stanisław Janecki:
Nie przeceniałbym tzw. „schodzących gwiazd”, nam się wydaje, że w polityce powinni być ludzie, którzy dożywotnio będą jakąś rolę odgrywać. Zbigniew Ziobro może skończyć jako wieczny aspirant i do niczego nie dojść, wiele było takich przykładów w historii.
Na cały program zapraszamy już w niedzielę – tylko na tv.rp.pl