Niesiołowski stwierdził, że Jarosław Kaczyński kompromituje się wypowiedziami na temat kary śmierci:

Ja naprawdę nie wiem, czy jest sens zajmować się tym, co wygaduje Kaczyński. (…) Benedykt XVI, podobnie jak jego wielki poprzednik, wypowiedzieli się kilkakrotnie jednoznacznie przeciwko karze śmierci, nie ma tu żadnych wątpliwości. Niedawno Benedykt XVI, nie przytoczę tego z pamięci, powiedział o karze śmierci, że łamie godność ludzką, i teraz to powtórzył. Sprawa jest rozstrzygnięta, tak jak nie ma powrotu do niewolnictwa, tortur i publicznych egzekucji, tak nie ma powrotu do kary śmierci.

Bardzo religijny poseł przypomniał:

Ewangelia opiera się na miłości i na prawdzie, a PiS kłamie i żeby dorwać się do władzy zrobi wszystko i powie wszystko. Urządzają te spektakle nienawiści z wykorzystaniem, pomiataniem i szarganiem krzyża, te tzw. miesięcznice, gdzie bije się i ubliża ludziom, którzy mają inne poglądy. To nie ma nic wspólnego z katolicyzmem.

Niesiołowski nie szczędził krytyki także arcybiskupowi Józefowi Michalikowi, który powiedział, ze dopuszcza karę śmierci:

To było krętactwo, no, biskup krętacz, no nie, to już nie chcę jakichś słów używać, może których nie przystoi w stosunku do biskupa, ale muszę powiedzieć, że to był – no, delikatnie mówiąc - biskup Michalik nie przeczytał tego fragmentu Pisma Świętego, gdzie jest napisane „oby mowa wasza była tak, tak, nie, nie, a co nadto jest od złego pochodzi”.

Dziękujemy panie pośle za wykład z Pisma Świętego – jesteśmy pewni, że arcybiskup Józef Michalik posłucha pana cennych rad. Prosimy także o wytrwanie w "miłości i prawdzie". Słynie pan z tego.