To ciągle jeszcze plac budowy, ale najważniejsze, że wykonawcom, Generalnej Dyrekcji i ministrowi Nowakowi udało się osiągnąć postawione założenie przejezdności. Przed nami jeszcze trochę pracy, bo dwa odcinki uzyskają pełne parametry dopiero w październiku. Ale myślę, że kierowcy nie mają wątpliwości, że ta autostrada jest bardzo potrzebna i decyduje o rozwoju gospodarczym regionu łódzkiego. 

Zapytany, czyj to sukces, odpowiada:

Ja oddaję sukces ministrowi Nowakowi i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Grabarczyk mówi, co należało zrobić, aby uniknąć nerwów związanych z budowaniem autostrady:

Żeby nie było nerwówki, trzeba było rozpoczynać budowę parę lat wcześniej. Od momentu gdy mnie przypadło podejmować decyzje, proces ten w części był już zaprojektowany, projekt partnerstwa publiczno-prywatnego okazał się nierealistyczny, a potem było już działanie w warunkach wyższej konieczności.

I uważa, że pomimo szybkiego budowania:

A2 nie zacznie się sypać. Ta inwestycja była prowadzona wyjątkowo starannie.