Byliśmy przed chwilą świadkami w prokuraturze okręgowej kuriozalnego wydarzenia. Wydarzenia, w którym umorzono postępowanie w tzw. wątku cywilnym, stwierdzając de facto, że śmierć 96 najwyżej usytuowanych osób w państwie, w tym prezydenta RP, szefa sztabu, szefów wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych, prezesa Janusza Kurtyki, prezesa NB i szeregu innych najważniejszych osób w państwie nie naraziło na szkodę interesu państwa polskiego. I nie naraziło na szkodę szkodę ich krewnych.
Przypomnijmy, że tym osobom - krewnym osób, które zginęły - nie nadano statusu pokrzywdzonych. Uzyskano w ten sposób skutek, jak rozumiem z góry założony, że to orzeczenie jest prawomocne i nie zaskarżalne.
Macierewicz dodał:
To oczywiście ma swoje korzenie, ma swoje źródła. Nie ma wątpliwości, że jednym z tych źródeł jest fakt, że zamknięto to postępowanie, zanim sprawdzono, co było przyczyną tej tragedii. Zanim rozstrzygnięto, dlaczego doszło do tej katastrofy. W związku z czym prokuratorzy prowadzili to postępowanie, jakby doszło do tragicznego wypadku.
Poseł PiS zakończył konferencję słowami:
Umorzenie to to kuriozalne oświadczenie i kuriozalna decyzja. Liczę, że Prokurator Generalny doprowadzi do wznowienia tego postępowania i tego śledztwa. To największa tragedia w Polsce. Nie ma winnych, choć są sprawcy. I ma im to ujść na sucho. To niebywała sytuacja. Skandaliczna, pokazująca na brak poczucia odpowiedzialności za bezpieczeństwo państwa.