Michał Rachoń pisze:
Jeśli założyć, że w Smoleńsku mieliśmy do czynienia z okolicznościami, które eufemistycznie określane są w języku prawników „działaniem osób trzecich", to nie mogą dziwić doniesienia o rychłym umorzeniu cywilnego postępowania prokuratury w związku z tą sprawą.
Rachoń komentuje działanie prokuratora Józefa Gacka:
Warto jednak wczuć się w rolę prokuratora Józefa Gacka, nadzorującego V Wydział Śledczy Prokuratury Warszawa-Praga, który właśnie umorzył cywilne postępowanie w sprawie Smoleńska. Spójrzmy bowiem prawdzie w oczy. Całość działań podejmowanych przez cywilów w sprawie Smoleńska przeprowadzono z iście sowiecką bezwzględnością.
Nie należy więc się dziwić, że inspiratorzy działań nie zapomnieli o prokuratorskim zabezpieczeniu samych siebie. (...) Tylko kompletny polityczny abnegat może zakładać, że tak elegancko i skutecznie przeprowadzone działanie w III RP mogłoby zostać skwitowane przedstawieniem poważnych zarzutów prokuratorskich przez wybitnego fachowca, jakim jest prok. Gacek.
Rachoń kończy swój tekst:
Lektura liczącego 400 stron uzasadnienia umorzenia cywilnego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej za kilka lat może być ciekawym dokumentem źródłowym. Być może nawet dowodem. Jednym z wielu powstających obecnie w urzędach i instytucjach państwowych dowodów na to, że w zaciszu gabinetów trwa mozolna operacja. Jej celem jest utrudnienie dotarcia do przyczyn katastrofy smoleńskiej i zidentyfikowania nie tylko działających w tej sprawie „osób trzecich", ale również „drugich". Kto wie, może nawet i „pierwszych".