Nie trzeba sięgać po bieżący „Przekrój”, nie trzeba przypominać finezji dialogów Wojewódzkiego i Figurskiego, wystarczy zajrzeć na blog Joanny Senyszyn w serwisie onet.pl. Profesor zwyczajna doktor habilitowana – co podkreśla w zawartej tam autoprezentacji – była dziekan i rektor zaczyna:
Największy, według premiera Tuska, sukces polskiej prezydencji poszedł się j...ć
Chodzi oczywiście o umowę ACTA, która jest - jak podkreśla europoseł SLD:
To pierwszy przypadek odrzucenia przez Parlament Europejski międzynarodowej umowy handlowej. Takie uprawnienie zyskaliśmy dzięki Traktatowi z Lizbony. Parlament uwzględnił opinię milionów Europejczyków, którzy protestowali przeciwko ACTA.
Senyszyn wyraża wdzięczność za tę sprawę socjalistom, Zielonym i… komunistom. Po czym zauważa:
EPL, do której należy PO i PSL, do końca walczyła, by przełożyć głosowanie. Nie dała rady. Gilotyna spadła na ACTA.
I dlatego dodaje:
Wyrazy współczucia dla premiera Tuska, który w grudniu 2011 roku uznał podjęcie przez Radę UE decyzji o podpisaniu porozumienia ACTA za największy sukces polskiej prezydencji. Był to jeden z priorytetów przyjętych na okres polskiego przewodnictwa. Śniło się ograniczenie demokracji i sen się prześnił.
Żenujący popis kultury europosłanki SLD.