Piotr Lisiewicz pisze:
„Polacy są dojrzałym narodem” – oświadczył wczoraj minister Tomasz Arabski. Cóż, niedorastający do pięt mężowi stanu Arabskiemu Piłsudski czy Dmowski wyrażali w tej kwestii wątpliwości, ale to było dawno. Leczeniu polskiej niedojrzałości sprzyjał PRL, a za rządów PO naród dojrzał już ostatecznie.
I pisze o dojrzałości:
Najpełniej jego dojrzałość wyrazi się według Arabskiego w tym, że nie uwierzy on w to, by on sam, a także jego koledzy – Donald Tusk, Radosław Sikorski, Bogdan Klich czy Jerzy Miller – dopuścili się jakichkolwiek złych rzeczy w sprawie Smoleńska. Winni byli nieumiejący latać młodzi piloci, zaś panowie z rządu sprawdzili się perfekcyjnie. (...) Z oburzeniem ów dojrzały naród przyjmie zawiadomienie Antoniego Macierewicza, że wyżej wymienieni „świadomie i celowo popełnili szereg przestępstw na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej oraz jej konstytucyjnych organów”, co umożliwiło katastrofę 10 kwietnia.
Lisiewicz pisze o szefie BOR:
Do niedawna do wspomnianej listy perfekcjonistów dopisywano jeszcze jedno nazwisko – szefa BOR-u gen. Mariana Janickiego. Tak naprawdę był on chyba perfekcjonistą największym, bo najczęściej awansowanym i odznaczanym. (...) Tymczasem teraz w pismach prokuratury pojawiły się informacje, że Janicki dopuścił się zaniedbań budzących podejrzenia, czy nie mieliśmy do czynienia z umyślnym sabotażem. Samemu Janickiemu zdaje się nie psuć to specjalnie humoru. Korzysta właśnie na urlopie z lipcowego słońca.
Publicysta zadaje pytania Radosławowi Sikorskiemu, który odznaczył gen. Janickiego Odznaką Honorową Bene Merito:
Pytam więc Sikorskiego, czy za Dobre Zasługi Janickiego uznał wskazane przez prokuraturę brak rozpoznania pirotechnicznego na lotnisku w Smoleńsku albo nieprzeprowadzenie na nim rekonesansu? Czy za działalność wzmacniającą pozycję Polski na arenie międzynarodowej uważa opisane przez prokuratora „bezpodstawne zaniżenie stopnia zagrożenia każdej z obu wizyt”?
Czy Odznaka Honorowa jest odpowiednia dla szefa ochrony, któremu honor podpowiedział, by po śmierci prezydenta, mając świadomość wymienionych zaniedbań, nie podać się do dymisji?