Tomasz Machała w rozmowie z media2.pl zapewnia:

My przedstawiamy kontekst. Robimy porządne dziennikarstwo. Objaśniamy świat. Z tego zadania serwisy internetowe generalnie abdykowały. Szukamy nie prostych newsów, ale problemów. Społecznych, politycznych, gospodarczych.

Choć zaraz przyznaje:

Oczywiście, że naTemat to jest biznes. Mamy duże osiągnięcia po stronie przychodów. I już rezerwacje reklamodawców na jesień.

Nie wiadomo, czy jest tak dobrze, bo Machała w rozmowę wplata autoreklamę w charakterystycznym tonie:

Pudelek informacji? Jest w tym bardzo dużo pogardy dla naszych użytkowników. 80 procent jest z dużych miast, 62 procent z wyższym wykształceniem, 80 procent w wieku 20-44 lata. Masa specjalistów, wolne zawody, ludzie kultury, sztuki, biznesu. To obraża też naszych dziennikarzy.

Chyba by udowodnić powyższe, naczelny i "dyrektor zarządzający" serwisu Tomasza Lisa mówi :

Rich media to przyszłość. Jezus nosił Ewangelię przez trzy lata. My ewangelię nowej jakości reklamy w internecie też musimy nosić kilka lat aż rynek powie: tak, to jest dla nas dobre.

Wyrażnie zadowolony Machała przyznaje też, że nie ma już koszmarów, a jedyne co go martw toi:

Kiedy widzę dużą reklamę IKEA na serwisie wiocha.pl, to zastanawiam się, co u licha tam robi. Dlaczego chce być w takim otoczeniu.

"Ewangelia nowej jakości reklamy", to nie wiocha, ale coś znacznie gorszego. Ciekawe, że Machała nie ma tak odważnych porównań  np. z Mahometem? Żenada.