Co jak co, ale Dzień Kobiet - święto ustanowione przez Międzynarodówkę Socjalistyczną i Socjalistyczną Partię Ameryki - postkomuniści powinni obchodzić ze szczególną dumą.  I tak też się dzieje. Zgodnie z ich prawdziwą naturą, donośne to święto celebrują ... na czerwono.

Reklama
Reklama

Na Facebookowym koncie partii gorące życzenia "drogim koleżankom" na tle czerwonych goździków składają liderzy partii

 

Ale prawdziwym prezentem, niewątpliwie cieszącym oko drogich koleżanek, jest sam Przewodniczący, odziany w rewolucyjną czerwień, aż buzujący testosteronem i pozujący w czysto maczystowskiej pozycji.

 

Internautki (a raczej internauci, bo nie będziemy przecież dyskryminować) są zachwycone, o czym świadczą komentarze.

"Mrr... dzięki."

"Ładnie Panu w tej czerwieni Panie Premierze"

"urocza słit focia"

"Leszek bardziej czerwony niz roza"

"Jak przewodniczący skończy już z polityką, zawsze ma szanse na posadę żigolaka"

I tylko się prosi o jakiś podkład dźwiękowy. Może taki?