Reklama

Strzelał do pacjentów w Ostrawie, nie wiadomo dlaczego

W szpitalu 15 kilometrów od polskiej granicy napastnik zabił sześć osób, po czym, ścigany przez policję, popełnił samobójstwo.
Policja przed głównym wejściem do szpitala uniwersy-teckiego w Ostrawie

Policja przed głównym wejściem do szpitala uniwersy-teckiego w Ostrawie

Foto: AFP

Do strzelaniny doszło tuż po siódmej rano we wtorek, w szpitalu uniwersyteckim w Ostrawie. Zidentyfikowany później jako 42-letni Ctirad V. nagle wstał z ławki w poczekalni w ambulatorium i bez ostrzeżenia zaczął strzelać.

Celując w kark lub głowę stojących obok ludzi, zabił pięć osób, jedna zmarła na oddziale reanimacji. Trzy kolejne zostały ranne. Tak wydarzenia wtorkowego ranka przedstawił szef policji w regionie Tomaš Kužel. Portal czeskiej telewizji Nova twierdzi, że nim Ctirad V. zaczął strzelać, kazał dzieciom wyjść z poczekalni.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama